Nowy numer 43/2020 Archiwum

Transfăgărăşean zdobyte!

Uczestnicy wyprawy pewnie zmierzają do celu. Przed nimi Bukareszt, a potem już tylko Konstanca.

– Pobudka o 3.45, Msza św. o 5.00, wyjazd o 6.05. Po 31 km podjazdu, 3,5 godz. wspinaczki, 1600 m przewyższenia, Transfăgărăşean zdobyte! – napisali na swoim profilu fejsbukowym.

Transfăgărăşean zdobyte!  

Tak w telegraficznym skrócie wyglądał czwartek, najtrudniejszy dzień ich wyprawy. Uczestnicy pokonali ponad 30-kilometrowy podjazd. Są zmęczeni, ale bardzo szczęśliwi.  

– Dzień wczorajszy to dla nas taka wisienka na torcie. Było pięknie. Czasem ciężko. Ale wszyscy są cali i zdrowi. W grupie panuje bardzo dobra atmosfera. Były małe trudności, ale dajemy radę – uśmiecha się ks. Sładek. – Wczoraj pojawiły się pierwsze problemy z motywacją, bo najpiękniejsze widoki już za nami. A tu trzeba jechać dalej – dodaje.

Pokonali już 1400 km. – Z każdym dniem jedzie nam się coraz lepiej – mówi ks. Dawid Sładek.

Uczestników wyprawy czeka dzisiaj  40 km zjazdu. Zmierzają w kierunku stolicy Rumunii, Bukaresztu. Wielce prawdopodobne, że już dziś tam dotrą.

Kilka dni temu musieli przestawiać zegarki. W wymianie dętek i montowaniu szprych są już chyba ekspertami! Codziennie po kilka razy!

Zachęcamy do prześledzenia ich relacji z trzech ostatnich dni zamieszczanych na profilu fejsbukowym (pisownia oryginalna).

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama