Czy wiesz, że jest tego godny – zapytał dwukrotnie w panewnickiej bazylice abp Andrzej Przybylski. – Po zbadaniu opinii wiernych i zasięgnięciu rady osób odpowiedzialnych za jego przygotowanie, zaświadczam, że uznano go za godnego święceń – odpowiedział w odniesieniu do diakona i prezbitera o. Euzebiusz Skorupa, sekretarz studiów i formacji panewnickiej prowincji zakonnej. W sobotnie przedpołudnie dwóch braci franciszkańskich przyjęło święcenia z rąk metropolity katowickiego.
Diakonem został br. Joseph Waithaka OFM z parafii w. Św. Franciszka z Asyżu w Lower Subukia w diecezja Nakuru w Kenii. Natomiast pochodzący z parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Jasnogórskiej w Orzechu w diecezji gliwickiej br. Nehemiasz Dominik Michalski OFM został prezbiterem. Święcenia przyjęli podczas Liturgii sprawowanej w Bazylice pw. św. Ludwika IX, króla i Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Katowicach-Panewnikach.
Zwracając się do obecnych abp Andrzej Przybylski przypomniał, że nowo wyświęceni kapłani i diakoni są jednym z największych darów Roku Jubileuszowego, jaki przeżywa wspólnota franciszkańska. – Pomyślcie: gdyby w tej bazylice nie służyli bracia, gdyby nie było tu diakonów, a zwłaszcza prezbiterów, nie byłoby tu świętej liturgii, nie byłoby tu sakramentów świętych. Pewnie w jakiś inny sposób musielibyśmy słuchać Słowa Bożego i otrzymywać od Boga błogosławieństwo. Bo tak naprawdę jedną z najważniejszych rzeczywistości każdego kościoła są szafarze świętych sakramentów, diakoni, prezbiterzy – przekonywał.
Odwołał się także do testamentu św. Franciszka i jego pouczenia dla braci, by nade wszystko szanowali kapłanów. – Trzy słowa postawy, o której mówi Franciszek wobec kapłaństwa: bać się kapłana, kochać kapłaństwo i szanować kapłaństwo. Dziś byśmy się mocno zdumieli takimi słowami. Czy nie za dużo? Czy nie przesadnie? Co ten Franciszek nam każe? Bać się. Kochać. Szanować. Pomimo grzeszności księży, pomimo ich ubóstwa, prostoty, czasem nawet intelektualnej biedy. A Franciszek odpowiada na takie nasze wątpliwości: postępuję tak, bo nie patrzę po ludzku, bo widzę kapłaństwo po Bożemu. Bo widzę w kapłanie obecność samego Pana Jezusa Chrystusa. I to jest największy powód godności i ważności kapłaństwa. Nie to, co ludzkie w księdzu. Nie to, co widoczne. Nie to, co słabe – mówił metropolita katowicki.
Abp Andrzej Przybylski prosił również diakona i prezbitera, by w swojej posłudze pamiętali o sprawowaniu jej „nie według woli ludzi, nie według swojej woli, ale według woli Pana”. – My mamy się umniejszać, a On ma wzrastać. My mamy jakby ginąć za tekstami Słowa Bożego. My mamy ginąć za tym białym opłatkiem, który staje się ciałem Chrystusa, by On wzrastał. Modlę się za was, byście nie patrzyli po ludzku na swoje kapłaństwo, choć bardzo dużo tego, co ludzkiego jest w tej posłudze i nie można tego zignorować. Ale istotą tego, w co wchodzicie, jest obecność – zaznaczył. – Ludzie zrobią dla was bardzo dużo, ale to nie dla was zrobią, tylko dla Chrystusa, który przez święcenia i łaskę święceń będzie w was. Tak jak święty Franciszek, którego jesteśmy spadkobiercami. Dla siebie chciał prawie nic albo niewiele, a dla Jezusa bardzo dużo. (…) Wy bądźcie ubodzy dlatego, żeby bogaty był Jezus w was. Wy bądźcie czyści po to, żeby Jezus w was był czysty. Bądźcie posłuszni, żeby przez wasze posłuszeństwo nic Jezusowi nie przeszkadzało iść do ludzi, pocieszać ich, uświęcać i uzdrawiać – życzył braciom.
Przekazanie znaku pokojuTomasz Nocoń
Po obrzędach święceń prezbiter dołączył po raz pierwszy do koncelebrowania Eucharystii, natomiast diakon asystował w tracie sprawowanej liturgii.
Na zakończenie o. Nehemiasz wypowiedział słowa podziękowania. – Pochwalon bądź Panie za dar życia, za łaskę powołania oraz za wszystkich, których postawiłeś na naszej drodze. Pochwalon bądź za tych, którzy uczyli nas miłości do Ciebie: w rodzinie, we wspólnocie Kościoła i w społeczeństwie. Pochwalon bądź za każdego, dzięki komu nasze powołanie mogło wzrastać, dojrzewać – powiedział i zaprosił do wspólnego śpiewu hymnu uwielbienia.
Uwielbienie po przyjęciu święceńTomasz Nocoń
O swojej historii powołania nowo wyświęcony diakon br. Joseph Waithaka OFM opowiadał "Gościowi Niedzielnemu".










