W Kościele Mariackim w Katowicach w poniedziałek 2 marca odbyły się uroczystości z okazji Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych.
Eucharystia pod przewodnictwem arcybiskupa metropolity katowickiego Andrzeja Przybylskiego rozpoczęła centralne uroczystości Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych w Katowicach. Wcześniej na cmentarzu komunalnym poświęcono trzy groby żołnierzy podziemia niepodległościowego - Władysława Januszewskiego, Edmunda Kasprzyka i Henryka Skałeckiego.
Na początku liturgii abp Przybylski powitał zgromadzonych w katowickim Kościele Mariackim. - Jesteśmy wspólnotą ludzi, którzy chcą pamiętać nie tylko z obowiązku, ale z miłości, z szacunku i wierności dla tych wszystkich, którzy dla dobra Rzeczypospolitej oddali swoje życie. Żołnierze niezłomni zasługują na pamięć nie tylko od czasu do czasu, przy okazji jakichś jednorazowych akcji, ale dobrze, byśmy o ich bohaterskich czynach i bohaterskim życiu pamiętali w codzienności, a jeszcze bardziej - byśmy tę pamięć przekuwali na naszą codzienność, byśmy to wszystko, dla czego oni służyli i ginęli, przekładali na nasze codzienne życie osobiste, społeczne, ojczyźniane - mówił metropolita.
W Eucharystii uczestniczyli przedstawiciele władz wojewódzkich, samorządowych, służb mundurowych, pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej oraz placówek oświatowych i harcerze. Obecny był również bp Wojciech Pracki, biskup diecezji katowickiej Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego w RP.
Odwołując się do odczytanej Ewangelii, abp Andrzej w homilii wskazał, że najważniejsza miara człowieczeństwa - ale także miara miłości do własnej ojczyzny - znajduje się w sercu człowieka. - To słowo "być niezłomnym" - czy żołnierzem, czy obywatelem, czy człowiekiem - nakłada właśnie miarę serca, miarę sumienia, o którą tyle razy do nas, Polaków, apelował św. Jan Paweł II - zauważył kaznodzieja. - W Wielkim Poście ciągle o tym myślimy, że miarą miłości Boga do nas jest miłość bez miary. Miłość aż do przelania krwi. Miłość aż do oddania życia za każdego z nas, choć się to po ludzku nie opłaca. To jest ta miłość miłosierna w sercu człowieka, miłość do Boga, która tym wszystkim niezłomnym dawała siłę i moc, by trwać - powiedział arcybiskup.
Metropolita katowicki przywołał przykład postawy żołnierzy walczących o wolność Polski, którym przyświecały trzy wartości: Bóg, honor i ojczyzna. - Nie muszę wam mówić, że najczęstsze przedmioty znalezione przy odnalezionych po wielu latach żołnierzach niezłomnych to były często przedmioty religijne. To był różaniec, to był ryngraf Matki Bożej. Czy tak, jak rotmistrz Pilecki, który szedł na skazanie i na zamordowanie i mówił do żony, aby nie przestała czytać "O naśladowaniu Chrystusa", bo gdyby nie Pan Bóg, nie miałby siły być niezłomnym. Obyśmy kiedyś, podsumowując i mierząc swoje życie, mogli może i samemu Bogu, ale może i najbliższym powiedzieć, że zachowaliśmy się jak trzeba, nie zdradziliśmy, nie poszliśmy na kompromisy - mówił abp Przybylski.
Hierarcha przypominał zebranym, że - podobnie, jak wspominani tego dni żołnierze niezłomni - współcześnie ludzie także mogą praktycznie urealniać miłość do ojczyzny. - I dzisiaj ta miłość nie polega na jakiejś zbrojnej walce, ale to jest walka o demografię, o rodzinę, o dobro, o wierność rodzin. To jest walka o mądre i dobre, uczciwe wychowanie młodego pokolenia. A to uczciwe wychowanie młodego pokolenia to wychowanie w prawdzie, bo prawda zawsze nas wyzwala. I choćbyśmy nie wiem jak starali się ją ukryć, tak jak przez lata ukrywano przed nami Katyń i bohaterską śmierć tylu niezłomnych żołnierzy, prawda prędzej czy później sama się obroni - zaznaczył abp Andrzej.
Po Mszy św. na pl. ks. Emila Szramka odbył się apel pamięci, po którym żołnierze 13 Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej im. ppłk dypl. Tadeusza Puszczyńskiego ps. Konrad Wawelberg oddali salwę honorową. Na zakończenie uroczystości złożono kwiaty w kaplicy Golgota Ojczyzny. Do zorganizowania poniedziałkowych uroczystości przyczynili się także: Komenda Wojewódzka Policji w Katowicach, Państwowa Szkoła Muzyczna I i II st. im. M. Karłowicza w Katowicach, Boguszowickie Stowarzyszenie Społeczno-Kulturalne "Ślady" oraz 17 Radzionkowska Drużyna Piechoty Zmechanizowanej.