Poznali się dzięki wspólnej znajomej. – Ja z tego spotkania Mateusza nie pamiętam – śmieje się Aldona Socha. Byli w większej grupie, ale to właśnie ona zrobiła na Mateuszu ogromne wrażenie. Skontaktował się z nią jakiś czas później, a pretekstem był jej wyjazd do Hiszpanii. Zaczęli się spotykać. Później okazało się, że choć różnią się diametralnie, to łączy ich Bóg… i jedzenie.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 19,90 zł








