Nowy numer 44/2020 Archiwum

"Nie znoszę, kiedy krzywdzą niewinnych ludzi" - śląska rodzina Kobylców upamiętniona

Tablica upamiętniająca bohaterstwo śląskiej rodziny Kobylców trafiła na budynek Zespołu Szkół Sportowych w Siemianowicach Śląskich-Bytkowie. Kobylcowie w czasie wojny ukrywali pod podłogą kuchni ok. 70 Żydów.

W ramach obchodów Narodowego Dnia Pamięci Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką, katowicki oddział IPN ufundował tablicę upamiętniającą rodzinę Kobylców z Michałkowic (obecnie Siemianowic Śląskich-Bytkowa), która od jesieni 1943 r. do stycznia 1944 r. z narażeniem życia w swoim domu ukrywała ok. 70 osób narodowości żydowskiej.

Tablica pierwotnie miała zostać odsłonięta 24 marca w Zespole Szkół Sportowych w Siemianowicach Śląskich (w budynku Szkoły Podstawowej nr 8 przy Placu Skrzeka i Wójcika 4), ale ze względu na pandemię wirusa SARS-CoV-2 została zamontowana w piątek 20 marca.

W sierpniu 1943 r. Niemcy przeprowadzili likwidację gett w Sosnowcu i Będzinie. Osoby w nich przebywające miały zostać wywiezione do niemieckiego obozu KL Auschwitz. Nielicznym udało się przetrwać i ukryć w tajnych bunkrach.

Po ucieczce z getta osoby te trafiały do kryjówek znajdujących się na terenie Górnego Śląska. Jedna z nich znajdowała się w domu Rodziny Kobylców w Michałkowicach. Dom przy ul. Stabika 4 zamieszkiwali Karolina i Piotr Kobylcowie wraz z dziećmi. Jeden z synów – Mieczysław – bez wiedzy rodziców ukrył u siebie młodą żydowską dziewczynę. Gdy tajemnica wyszła na jaw, podjęto decyzję o budowie bunkra w kuchni pod podłogą.

Kryjówkę dla Żydów zaradni Kobylcowie wyposażyli w wentylację, światło elektryczne, a nawet sygnalizację alarmową! Dzięki niej ukrywający się wiedzieli, że ktoś wchodzi do domu.

Żydzi spali tam na pryczach. Zdarzało się, że było ich tam jednocześnie aż 30!

Od jesieni 1943 r. do stycznia 1944 r. przewinęło się przez dom przy ul. ks. Stabika ok. 70 Żydów. Wśród nich byli młodzi członkowie ruchu oporu: Kasia Szancer, Fela Katz, Shmuel Ron i Chajka Klinger. W pomoc im zaangażowali się również sąsiedzi z okolicznych domów, którzy włączyli się w aprowizację.

Żydzi z kryjówki w Michałkowicach starali się o przerzut na Słowację i Węgry, aby stamtąd dostać się już bezpośrednio na Bliski Wschód. W organizację transportu na Słowację zaangażował się Mieczysław Kobylec. Dzięki jego staraniom udało się tam przedostać kilkunastu grupom.

10 stycznia 1944 r. Mieczysław został zatrzymany z jedną z grup, aresztowany i wysłany do KL Auschwitz. Niemcy natychmiast aresztowali też resztę rodziny: Piotra, Wiktora i Alojzego Kobylców. Wszyscy trafili do niemieckich obozów. Matkę - Karolinę - gestapowcy przed wywózką mocno pobili.

Co niezwykłe - cała rodzina pobyt w obozach przeżyła. Kiedy po wojnie zapytano później matkę - panią Karolinę - dlaczego pomagała Żydom, powiedziała: „Bo ja już mam taki charakter, nie znoszę, kiedy krzywdzą niewinnych ludzi”.

Uroczystość odsłonięcia tablicy z udziałem członków rodziny Kobylców, zaproszonych gości i uczniów szkoły odbędzie się w terminie późniejszym.

Szkoła Podstawowa nr 8 jest oddalona ok. 400 metrów od historycznego budynku, w którym w czasie II wojny światowej znalazło schronienie kilkadziesiąt osób.

Od 24 marca 2019 r. dzień ten obchodzony jest jako nowe święto państwowe i ma na celu upamiętnienie Polaków ratujących Żydów pod okupacją niemiecką.

Więcej o Ślązakach ratujących Żydów w tekście W obronie Żydów.

"Nie znoszę, kiedy krzywdzą niewinnych ludzi" - śląska rodzina Kobylców upamiętniona   Tablica ufundowana przez katowicki IPN. IPN
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama