Nowy numer 33/2019 Archiwum

Czorno robota

Wielu wydaje się, że węgiel ładują w wagony krasnoludki. W rzeczywistości tymi krasnoludkami są… kobiety.

Gruba jest naszą żywicielką, a św. Barbara – naszą opiekunką – przyznają kobiety z zakładu przeróbczego przy ruchu „Ziemowit”, części kopalni „Piast-Ziemowit”. Słowo „węgiel” od razu rodzi skojarzenie ze słowem „górnik”. A jeśli górnik – to silny mężczyzna. Silny jak tur… A tymczasem w obróbce węgla prym wiodą kobiety. – O tym się nie myśli. Wielu się wydaje, że węgiel to krasnoludki ładują w wagony – śmieje się jeden z zatrudnionych na kopalni mężczyzn. Zakłady przeróbcze to miejsca, do których trafia cały urobek wyprodukowany w kopalni. W maszynach jest sortowany – oddzielane są kamienie i inne zanieczyszczenia – oraz klasyfikowany. – Pracujemy tak ciężko, jak na dole. W hałasie, pyle, przy dużych drganiach i zmiennej temperaturze – wymieniają jednym tchem pracownice zakładu przeróbczego.

– Naszym zadaniem jest czuwanie nad całym procesem: pracujemy przy taśmach przebieralniczych, kruszarkach czy wagach do załadunku. Jeżeli urobek zsunie się z taśmy, musimy go tam z powrotem załadować.

SPA na koniec dniówki

Myliłby się jednak ten, kto myśli, że panie pracujące w zakładzie przeróbczym nie mają w sobie pozytywnego nastawienia. Renata Chmiel, Bernadeta Wybraniec, Aleksandra Rogulska i Joanna Bulek, kiedy opowiadają o pracy, są pełne energii. – Jak sobie tak człowiek łopatą pomacha, zmęczy się, to od razu myśli się porządkują – zapewnia Bernadeta. W górnictwie pracuje 30 lat. Na kopalnię przyjechała z gospodarstwa rolnego rodziców. – Wiedziałam, że praca jest ciężka, ale byłam jej nauczona – wspomina. – To tako czorno robota do kobiet. Równie długi staż pracy na kopalni ma Aleksandra. Renata w górnictwie pracuje 25 lat. – Czasem jest bardzo ciężko, przyznaję. Chciałoby się tak wrócić do domu i po prostu się położyć. Ale jest jeszcze rodzina, którą trzeba się zaopiekować – śmieje się. – Wszystkie troski z pracy staramy się zostawiać w łaźni. Pracę zmywamy z pyłem. Śmiejemy się, że to jest nasze SPA. Wygrzewamy się pod gorącymi prysznicami, myjemy sobie plecy. To taka chwila na to, żebyśmy znowu stały się piękne – zdradza Aleksandra.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Polecamy

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL