Nowy numer 46/2018 Archiwum

Zwij mnie Królową Polską

Jak ten 18-letni chłopak umierał! Cały Rzym i cała Polska były tym poruszone. Ale to jeszcze nic w porównaniu z tym, do czego doprowadził po śmierci.

Mało kto wie, jak znakomitego patrona ma polska młodzież – św. Stanisława Kostkę. Wielu mało on interesuje ze względu na jego cukierkowaty wizerunek na niektórych obrazach – tak słodki, że aż odrzucający. Cóż, w sztuce panowała kiedyś maniera „religijnej poprawności” – ale nie ma to nic wspólnego z prawdziwym Stanisławem.

Być może był nadwrażliwy w dzieciństwie, ale później mu przeszło. Wydoroślał. Wystarczy przeczytać jego listy, które napisał jako nastolatek.

Rodzice opłacili Stanisławowi szkołę we Wiedniu. Chłopak postanowił tam, że wstąpi do zakonu jezuitów. Problem w tym, że ojciec Stanisława się nie zgadzał. Także jezuici, którzy prowadzili we Wiedniu jego szkołę, nie chcieli go przyjąć bez zgody rodziców.

Ckliwy młodzian z rumieńcami, jak go przedstawia część wizerunków, pewnie najpierw zalałby się łzami, a później potulnie zgodził z wolą ojca i wiedeńskich jezuitów. Stanisław zrobił jednak coś zupełnie innego.

Sromotę uczyniłeś!

Co? Precyzyjnie zaplanował ucieczkę i ją przeprowadził. Ruszył pieszo do Bawarii, żeby poprosić o przyjęcie do zakonu prowincjała innej prowincji jezuickiej. Po drodze zamienił się ubraniami ze spotkanym wieśniakiem. Gdyby nie ta zamiana, zostałby złapany i przemocą zawieziony do ojca w Polsce.

Starszy brat, Paweł Kostka, dopiero wieczorem znalazł jego list. Staszek napisał w nim, że odszedł, żeby wstąpić do jezuitów w innej prowincji.

« 1 2 3 4 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • JAWA25
    03.04.2018 13:16
    "choćby anioł z nieba oznajmił wam jako dobrą nowinę coś poza tym, co oznajmiliśmy jako dobrą nowinę, niech będzie przeklęty" (Gal 1, 8)
    doceń 16
Komentowanie dostępne jest tylko dla .

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy