Nowy numer 42/2019 Archiwum

Umieram z Jezusem

„Ja, który nigdy nie płaczę, nagle łkam nad kilkoma zdaniami o towarzyszeniu w chorobie. Droga właśnie mnie przełamała” – napisał po ubiegłorocznej Ekstremalnej Drodze Krzyżowej 43-letni Adam z Chorzowa. Do płaczu potrzebował zaledwie 60 kilometrów nocnej wędrówki.

Katowice–Leśniów, 65 km marszu. To trasa, jaką pokonał Adam. Po powrocie przesłał nam obszerne świadectwo. Opisał w nim przeżycia towarzyszące mu przy rozważaniu kolejnych stacji ostatniej ziemskiej drogi Jezusa.

„Od jakiegoś czasu głowa zwisa i jedyne, co widzę, to kamienie, błoto i piasek pod nogami. Przebyta droga kładzie na głowie swój ciężar, z każdym krokiem... umieram z Jezusem. Po niekończącym się czasie, gdy każde 100 metrów urasta do rangi kilometra, gdy każda minuta wysiłku ciągnie się niemiłosiernie, dochodzę do stacji. Czytam medytację, klęcząc pod kościołem, i wzrusza mnie tekst o empatii autorstwa lekarki Aleksandry. Ja, który nigdy nie płaczę, nagle łkam nad kilkoma zdaniami o towarzyszeniu w chorobie. Droga właśnie mnie przełamała” – napisał przy stacji XIII: Jezus zdjęty z krzyża.

Chyba mniej więcej po to są wyrastające jak grzyby po deszczu kolejne trasy Ekstremalnych Dróg Krzyżowych. Z roku na rok gromadzą coraz większą liczbę śmiałków. Niektórzy dzięki tej drodze lepiej rozumieją, jak wiele wycierpiał dla nich Jezus i jak cenni są w Jego oczach. Inni trud ofiarują w konkretnej intencji – np. proszą Boga o pomoc w rozeznaniu swojego powołania. Nie brakuje też takich, którzy nocną drogę traktują jedynie jako wyczyn sportowy czy okazję do zmierzenia się z własnymi słabościami.

Zaczynają od Mszy Świętej. I to jest chyba jeden z mocniejszych argumentów przemawiających za EDK. Świątynia w zdecydowanej większości wypełniona mężczyznami to widok niezbyt często spotykany w Kościele „żeńskokatolickim”. Prawie każdy z uczestników Eucharystii idzie do Komunii. Na ekstremalną drogę rusza więc z Jezusem.

Do plecaków ładuje wodę i potrzebne jedzenie, na wierzch – krzyż, symbol Chrystusa. Kurtkę przyozdabia odblaskami, na smartfony ściąga aplikację z trasą. W ręce wkłada jeszcze książeczkę z rozważaniami poszczególnych stacji nabożeństwa. I idzie 40, 50, 60 km w ciszy aż do rana…

 

Śląskie EDK

Katowice, 9 marca, 20.00, parafia Przemienienia Pańskiego, 3 trasy: 44, 68 i 53 km Katowice-Józefowiec, 16 marca, parafia św. Józefa Robotnika, trasa: 43 km Mysłowice, 16 marca, 20.00, parafia Ścięcia św. Jana Chrzciciela, 2 trasy: 43 i 32 km Świerklany, 16 marca, 19.00, kościół św. Anny, trasa: 37 km Turza Śląska, 16 marca, 19.00, kościół Matki Boskiej Fatimskiej, trasa: 40 km Tychy, 16 marca, 20.00, parafia Ducha Świętego, 3 trasy: 42, 47 i 44 km. Jastrzębie-Zdrój, 16 marca, 21.00, parafia NMP Matki Kościoła, trasa: 41 km Imielin, 23 marca, 20.00, parafia MB Szkaplerznej, trasa: 42 km Siemianowice Śl., 23 marca, 20.00, kościół Krzyża Świętego, 2 trasy po 45 km Wyry, 23 marca, 20.00, kościół NSPJ, trasa: 44 km Orzesze, 23 marca, 18.00, parafia Nawiedzenia NMP, trasa: 41 km Orzesze-Zawada, 23 marca, kościół Przemienienia Pańskiego, trasa: 47 km Bojszowy, 23 marca, 19.00, kościół Narodzenia św. Jana Chrzciciela, trasa: 42 km Żory, 23 marca, 20.00, parafia Świętych Filipa i Jakuba, trasa: 40 km Rybnik-Boguszowice Stare, 23 marca, 20.00, parafia NSPJ.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL