Nowy numer 44/2020 Archiwum

Biznes po śląsku

Profesor Balcerowicz kpił z darmowego podręcznika, czyli ze sztandarowego projektu minister Kluzik-Rostkowskiej, a energetycy krytykowali politykę klimatyczną Unii Europejskiej.

Z okazji Europejskiego Kongresu Gospodarczego na Śląsk przyjechało czterech komisarzy UE, ponad 20 ministrów i wiceministrów polskiego rządu, kilkunastu przedstawicieli rządów innych państw, a nawet Nkosazane Dlamini-Zuma, przewodnicząca Komisji Unii Afrykańskiej. Przybyli też samorządowcy i, oczywiście, biznesmeni. W Katowicach pojawili się też anarchiści, żeby zaprotestować przeciw, jak ogłosili, „dyktaturze biurokracji i pieniądza, reprezentowanej przez uczestników kongresu”. Zajęli pustostan przy ul. Mariackiej i stoczyli nad ranem w poniedziałek 20 kwietnia gwałtowną potyczkę z policją, która przyjechała ich stamtąd wyprowadzić.

Tymczasem w Międzynarodowym Centrum Kongresowym kilka tysięcy ludzi uczestniczyło w spotkaniach odbywających się równolegle w kilku salach. W potężnej auli, w której dyskutowali Witalij Kliczko, prof. Leszek Balcerowicz, Jan Kulczyk czy były prezydent Niemiec Horst Köhler, brakło miejsc siedzących. Temat brzmiał: „Rola państwa w gospodarce. Wolność, regulacja, interwencja”. Prof. Balcerowicz wykpił m.in. darmowy podręcznik, czyli jedną ze sztandarowych reform ministra edukacji Joanny Kluzik-Rostkowskiej. Drwił, że przez wprowadzanie w życie takich pomysłów w politykach najwyraźniej objawia się tęsknota za PRL-em. Państwo sprawia wtedy, że nie ma już tam przestrzeni dla przedsiębiorców.

W innej sesji – „Energia, przemysł, klimat” – była mowa m.in. o wpływie unijnej polityki ochrony klimatu na konkurencyjność gospodarki. W tej i innej dyskusji politycy rządowi wykazywali znacznie więcej optymizmu niż przedstawiciele przemysłu... Ci ostatni ostrzegali, że obecne inwestycje w polskich elektrowniach są obarczone ogromnym ryzykiem z winy polityki klimatycznej UE. Postulowali, by regulacje unijne na temat produkcji energii z wiatru, słońca czy węgla były dostosowane do specyfiki danego kraju. Na przykład w Polsce nie jest ani zbyt słonecznie, ani wietrznie. – Zasoby odnawialnej energii są podzielone nierówno... przez naturę – podkreślał Marek Woszczyk, prezes PGE. Kongres otworzył prezydent Bronisław Komorowski. Złożył deklarację, że jeśli przygotowany przez niego projekt ustawy wejdzie w życie, Polska w ciągu 10 lat „chce być” w dziesiątce najbardziej innowacyjnych gospodarek UE. – Innowacyjność, innowacyjność i jeszcze raz innowacyjność – wołał ze sceny.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama