Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Sekret kochania Boga

Homilia abp. Konrada Krajewskiego wygłoszona do kobiet w Piekarach Śląskich.

Gromadzimy się dzisiaj w Kościół, a właściwie to Chrystus nas gromadzi na Eucharystii w tym niezwykłym sanktuarium na Górnym Śląsku, aby przypomnieć nam to, co dzieje się już od czasów Wieczernika aż po dzień dzisiejszy, co słyszymy, kiedy kapłan wypowiada słowa konsekracji: „To czyńcie na moją pamiątkę”. Czyli: pamiętajcie o Mnie. Pamiętajcie o Mnie najpierw, a nie o sobie.

Choć na chwilę poddajmy się słowu Chrystusa i zapomnijmy o naszych codziennych strapieniach, bolączkach, problemach ze zdrowiem (nieraz chodzimy do czterech lekarzy naraz), z portfelem, z rodziną… Zechciejmy usłyszeć Jego, spróbujmy wsłuchać się w Jego, a nie w swój głos, ponieważ właśnie po to tu przyszliśmy aby „słowo Chrystusa przebywało w nas z całym swym bogactwem” (Kol 3,16). Niech więc Jezus tutaj i w tej chwili będzie na pierwszym miejscu. Módlmy się Jego słowami, słowami Pisma Świętego. A doświadczymy czegoś niezwykłego, bo kiedy się modlę, to Bóg we mnie oddycha! Pooddychajmy przez chwilę Bogiem!

Po co tu przyszliśmy? Podpowiada nam św. Paweł: „Obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem […]. Przyobleczcie miłość […]. A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy! (Kol 3,12-15). Tego nigdzie nie usłyszymy, w żadnym parlamencie, urzędzie miasta ani nauczyciele nam nie przekażą, tylko Chrystus.

Panie, jakże często moje serce jest niespokojne. Jak bardzo brak w nim pokoju. Czuję, że moje słowa, moje pragnienia, moje wybory i moje czyny tak często nie mogą się Tobie podobać. Choć przecież staram się robić tyle rzeczy dobrych i słusznych: modlę się, chodzę do Kościoła, do spowiedzi, spożywam Cię, wchłaniam podczas każdej Komunii św. A jednak moje serce ciągle jest niespokojne, rozdarte, a czasem nawet zapłakane. Dlaczego?

Muszę Wam wyznać, że patrząc na moje życie – a minęło już pół wieku – boję się spotkania z Chrystusem twarzą w twarz. Boję się, że On mnie nie pozna. Powie: – Nie znam Ciebie. Nie wiem, kim jesteś. Nie znam nawet Twojego imienia. Byłeś biskupem, byłeś jałmużnikiem, zajmowałeś się biednymi w imieniu papieża Franciszka… Ciekawe! Nic o tym nie wiem!

Tak może się naprawdę stać! I tego się obawiam, bo w tym moim zabieganiu, ale i w całym moim życiu, jest wiele rzeczy, które podobają się światu, robią wrażenie, wzbudzają może i podziw, są bardzo potrzebne i pożyteczne, ale... mogą nie mieć żadnej zasługi przed Bogiem. Bóg tych moich czynów nie rozpoznaje, choć świat będzie mi dawał medale. W oczach ludzi mogę wydawać się dobrym i pobożnym człowiekiem, ale przecież Bóg patrzy na moje serce i wie, że nie zawsze tak jest; że nieraz nie ma tam pokoju Chrystusowego! A jeśli sercem moim nie rządzi Chrystusowy pokój, to Chrystus mnie nie rozpoznaje!

Św. Paweł dziś nam podpowiada jak żyć, co robić, by podobać się Bogu – to znaczy, by moje serce było pełne Chrystusowego pokoju: wszystko, „cokolwiek mówicie lub czynicie, wszystko niech będzie w imię Pana Jezusa” (Kol 3,17) Wszystko niech będzie ze względu na Niego. Wszystko niech będzie po prostu dla Niego.

« 1 2 3 »
oceń artykuł

Zobacz także

  • Zibi89
    17.08.2014 15:32
    Panie Jezu, ukryty w Najświętszym Sakramencie, proszę CIĘ o dar spotkania z wybraną przez CIEBIE kobietą, z którą będę mógł spędzić całe życie na Twoją chwałę.
    Dla wzajemnego wsparcia i wzrostu w wierze.
    Dla trudu wychowania dzieci wg Twojej woli.
    Dla trwania ze sobą w miłości, nie zaś zazdrosnego traktowania tej drugiej osoby jak własności czy obiektu pożądania. Dla piękna duchowego.
    Amen.
    doceń 0
  • krismal1
    18.08.2014 05:48
    według Teologii abp Krajewskiego ja nie mam żadnych uczynków które byłyby bezinteresowne wszędzie u mnie jest skażone egoizmem nie jestem w stanie zasłużyć sobie na niebo liczę tylko na miłosierdzie
    doceń 0
  • ania
    18.08.2014 10:09
    Po raz kolejny biskup Krajewski zrobił na mnie niesamowite wrażenie!!!!!!!! Bogu niech będą dzięki za takiego biskupa i słowa, które wczoraj skierował do nas na wzgórzu piekarskim.
    Słowa wypowiadane przez niego zawsze zapadają głęboko w moim sercu i obym o nich pamiętała na co dzień i wcielała w życie. Boże dopomóż.
    doceń 1

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama