• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Trzy lata ze zbrodniarzem

    Przemysław Kucharczak

    |

    Gość Katowicki 01/2018

    dodane 04.01.2018 00:00

    Piotr Bura przeprowadził się do Bytomia w dniu pogrzebu Stalina, 9 marca 1953 roku – wtedy, gdy Katowice przemianowano na Stalinogród. Wkrótce pani w szkole zapytała go, gdzie się urodził.

    Od razu jej odpowiedziałem, że w Stalinogrodzie, ponieważ już wiedziałem, że miasto zmieniło nazwę. Gdy to usłyszała, spojrzała na mnie i powiedziała: „Ty biedoku, coś ty musiał się wycierpieć w tym Stalingradzie!”. I zaczęła mnie do siebie tulić – wspomina P. Bura. Jego opowieść trafiła na wystawę „Kiedy Katowice były Stalinogrodem... 1953–1956”.

    Śmiech z kata

    Ta wystawa powstała dzięki akcji „Byłem mieszkańcem miasta Stalina”. Prawie 60 osób podzieliło się z historykami wspomnieniami, zdjęciami i innymi pamiątkami związanymi ze Stalinogrodem. Tę niechlubną nazwę Katowice otrzymały wskutek decyzji komunistycznych władz. Formalny wniosek w tej sprawie przedstawił w Sejmie znakomity pisarz Gustaw Morcinek, grzebiąc w ten sposób swoje dobre imię wśród Ślązaków.

    Dostępne jest 21% treści. Chcesz więcej? Kup wydanie papierowe lub e-wydanie.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół