• facebook
  • twitter
  • YouTube
  • rss
  • Św. Józef tacie dopomoże

    Joanna Juroszek

    |

    Gość Katowicki 48/2017

    dodane 30.11.2017 00:00

    O mężu Maryi i ziemskim Tacie Jezusa codziennie słuchać będą dzieci uczestniczące w Roratach z „Małym Gościem”. O skuteczność tego świętego zapytaliśmy też pewną rodzinę z Mikołowa- -Borowej Wsi.

    Ania i Tomek Marcowie, bo o nich mowa, ze świętym Józefem zaprzyjaźnili się już na początku swojej wspólnej drogi. – Lekarz powiedział, że nie mogę mieć dzieci – wspomina Ania, dodając, że po diagnozie zaczęła się modlitwa, a nieco później, po około roku, urodził się Szymon Józef. Dziś małżonkowie są szczęśliwymi rodzicami rozbrykanej trójki: Szymona, Dawida i Łukasza. Narodziny Szymona to była pierwsza, ale nie ostatnia skuteczna pomoc świętego Józefa. Niedługo po tym, jak Marcom urodził się drugi syn, głowa Świętej Rodziny pomogła im w kupnie domu.

    Józef czekał w domu

    Ania, za namową swojej przyjaciółki, która u św. Józefa wymodliła pracę, napisała do niego list z prośbą o dom. Do listu dołączyła nieudolny rysunek przedstawiający to, o co prosi. Całość włożyła pod obrazek św. Józefa. Potem wspólnie z mężem przez dwa tygodnie modliła się taką modlitwą: Chwalebny święty Józefie, oblubieńcze Maryi, sprawuj nad nami ojcowską opiekę, błagamy Cię przez Serce Jezusa i Niepokalane Serce Maryi.

    O Ty, który cieszysz się u Boga tak wielkimi względami i czynisz możliwym rzeczy niemożliwe, zwróć ojcowskie spojrzenie na potrzeby Twoich dzieci. W troskach i kłopotach, które nas przygniatają, uciekamy się do Ciebie z ufnością. Racz otoczyć Twoim staraniem tę ważną i trudną sprawę – powód naszego niepokoju: (tu wypowiadamy intencję…). Prosimy Cię, aby jej cudowne rozwiązanie służyło chwale Bożej i dobru Jego oddanych sług. Czuły ojcze, proś za nami Jezusa, proś za nami Maryję. Bądź naszym obrońcą u Jezusa, którego tu, na ziemi, byłeś ojcem – żywicielem, tak troskliwym, tak wiernym opiekunem. Bądź naszym obrońcą u Maryi, której byłeś małżonkiem tak kochającym i tak czule kochanym. Do wszystkich tych tytułów chwały dołącz jeszcze zwycięstwo w tej trudnej sprawie, którą Ci powierzamy. Wierzymy, tak wierzymy, że możesz wybawić nas od ciężarów, które nas przygniatają, i ze zgryzoty, która przepełnia naszą duszę. Mamy ponadto mocną ufność, że nie pozostawisz z niczym strapionych, którzy Cię wzywają. Chwalebny święty Józefie, miej litość, błagamy Cię z jękiem i we łzach. Otocz nas płaszczem Twojego miłosierdzia i pobłogosław nas. Amen. Efekt był zaskakujący. – Pamiętam, że wieczorem w piątek trafiłem na pewne ogłoszenie i powiedziałem: „Znam ten dom”. Wcześniej, spacerując po Borowej Wsi, zwróciliśmy uwagę właśnie na ten budynek. W oknach były firanki, był pies, więc stwierdziliśmy, że na pewno nie jest na sprzedaż. Kiedy zobaczyłem ogłoszenie, od razu zadzwoniliśmy i w sobotę rano pojechaliśmy obejrzeć ten dom. Byliśmy drugimi osobami, które go oglądały, ale pierwszymi, które powiedziały: „Tak, bierzemy go”.

    Małżonkowie klucze do swojego nowego domu dostali 1 maja, a więc w jedno z liturgicznych wspomnień św. Józefa. Wkrótce opiekun Jezusa zaskoczył ich jeszcze mocniej. – Poprzedni właściciele powiedzieli nam, że z domu wynieśli wszystko poza jedną rzeczą – opowiada Ania. – Zapytali, czy się na nich nie obrazimy, i powiedzieli, że możemy z tym zrobić, co chcemy. Potem dodali, że chodzi o… obraz świętego Józefa. Obraz ciągle u nas wisi, w tym samym miejscu, w dużym pokoju – uśmiecha się. – Tak naprawdę to jest obraz Świętej Rodziny, ale na pierwszym planie jest św. Józef – precyzuje Tomek. – Potem znaleźliśmy nasz rysuneczek z prośbą o dom. Ten narysowany był kropka w kropkę jak ten, który kupiliśmy. Nawet garaż miał po tej samej stronie! – I stwierdziliśmy, że następnym razem powinniśmy nieco ładniej rysować – żartuje Ania.

    «« | « | 1 | 2 | 3 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół