Klaudiusz Kubeczko z parafii Matki Bożej Szkaplerznej w Imielinie przyjął święcenia diakonatu z rąk metropolity katowickiego. W tym wyjątkowym momencie towarzyszyła mu żona, dzieci oraz wnuki.
We wstępie do Mszy św. zebrani usłyszeli, co wyróżnia diakona stałego spośród posług i funkcji znanych we wspólnocie Kościoła. – Wybrani do diakonatu mężczyźni po trzyletnim przygotowaniu otrzymują pierwszy stopień sakramentu święceń, by swoją posługą wspierać działania prezbiterów i biskupów, a więc duchownych stopnia drugiego i trzeciego. Diakoni stali są zatem na mocy święceń duchownymi. Zachowują jednak swój sposób życia związany z aktywnością zawodową i życiem zawodowym, zaś wspólnocie Kościoła poświęcają czas wygospodarowany wśród tych obowiązków – wybrzmiało.
Nie z nazwy, z powołania
Obecnych w kościele powitał ks. Eugeniusz Mura, proboszcz. – Oto bowiem nasz współbrat w wierze, pan Klaudiusz, za chwilę z rąk księdza arcybiskupa przyjmie pierwszy stopień sakramentu święceń. Stanie się diakonem Kościoła Chrystusowego. Otoczmy go wszyscy naszą wspólną modlitwą. Prośmy dla niego o dary Ducha Świętego, by nasza patronka miała go w swojej opiece – zachęcał. – Jesteśmy w takim czasie Kościoła, który związany jest z tajemnicą Jezusa Dobrego Pasterza, który woła do swoich owiec, po imieniu wzywa. Powołuje każdą i każdego z nas, bo nie ma ludzi niepowołanych. Powołani są nie tylko księża, siostry zakonne, ale każdy człowiek: do życia w rodzinie, do wypełniania różnych społecznych misji. Wsłuchajmy się w ten głos Dobrego Pasterza, dziś bądźmy Mu wdzięczni za to, że pośród różnych wielkich powołań powołuje mężczyzn do diakonatu – zauważył abp Andrzej Przybylski.
Wobec wszystkich zgromadzonych Klaudiusz został przedstawiony abp. Andrzejowi Przybylskiemu jako kandydat do święceń diakonatu. – Po zbadaniu opinii wiernych i zasięgnięciu rady osób odpowiedzialnych za jego przygotowanie zaświadczam, że uznano go za godnego święceń – powiedział ks. Ryszard Skowronek, dyrektor Ośrodka Formacji Diakonów Stałych Archidiecezji Katowickiej. Na słowa metropolity katowickiego: „Wybieramy tego naszego brata do stanu diakonatu”, zebrani odpowiedzieli: „Bogu niech będą dzięki”.
– Wierzymy, że to, że stanie się diakonatem, nie wynika z pragnienia jakiejś nazwy i jakiejś posługi, ale wynika przede wszystkim z powołania – mówił abp Andrzej Przybylski. – To Bóg najpierw nas wybiera. To Bóg najpierw nas powołuje, a potem wchodzimy w takie czy inne role, czy funkcje. (…) To Bóg powołał Klaudiusza na to, by stał się diakonem. To Kościół sprawdził i potwierdził, że spełnił wszystkie wymagania. I chciałoby się życzyć już za chwilę diakonowi Klaudiuszowi, żeby w jego życiu zawsze zachowana była ta kolejność. Najpierw Pan Bóg: „To On mnie zawołał i powołał, bym był diakonem”. Potem Kościół, w którym zapragnął zrealizować to powołanie – dodał.
Metropolita katowicki przypomniał, nawiązując do odczytanego fragmentu Dziejów Apostolskich, jak wielkie znaczenie pierwszych chrześcijan miało życie, działanie i męczeńska śmierć diakona Szczepana. – W tym dzisiejszym fragmencie jest też mowa o tym, że uczniów Chrystusa, między innymi dzięki świadectwu diakona Szczepana, nazwano chrześcijanami. I to jest pierwsza rzecz, na którą chcę zwrócić uwagę. Zobaczcie z nami chrześcijanami nie jest najpierw tak, że mamy się zorganizować, że mamy się ponazywać, że mamy sobie wymyślać regulamin, statut i żądać od innych, żeby nas tak określali i nazywali. Pierwsi chrześcijanie po prostu żyli wiarą, a ci inni, którzy na nich patrzyli, sami ich tak nazwali. Tymi, którzy niosą Chrystusa, bo oni zasłużyli przez swoje życie – mówił.
Od żony się zaczęło
Abp Andrzej Przybylski przypomniał także, czym różni się posługa, np. nadzwyczajnego szafarza Komunii Św. od sakramentu. – Posługa jest takim fragmentem dania siebie, danej osoby do jakiejś konkretnej służby, do konkretnego zadania (…). Sakrament to coś zupełnie innego. To nie jest wyświęcenie tylko dla funkcji. To nie jest wyświęcenie tylko dla jakichś posług, dla jakichś czynności, ale to jest oddanie całkowicie siebie, całego siebie dla Chrystusa. Myślę, że Klaudiusz to doskonale rozumie, bo jego pierwsze powołanie to jest życie w małżeństwie i w rodzinie. Nie można żyć w małżeństwie tylko na kilka godzin w tygodniu czy w ciągu dnia. Nie można być ojcem tylko od czasu do czasu. To jest powołanie, w które wchodzi się całkowicie z całym swoim życiem. I tak samo jest powołanie do stanu duchownego. To jest wejście całym swoim życiem. Oczywiście to jest wejście w posługi i czynności, ale to jest oddanie całego swojego życia – podkreślił kaznodzieja.
Metropolita zwrócił się z prośbą do nowo wyświęconego diakona i innych diakonów obecnych w kościele. – Proszę was, drodzy diakoni, pełniąc różne diakonie i różne posługi w Kościele, bądźcie też diakonami jedności tego Kościoła, jedności parafii, jedności diecezji. Macie wielkie posłannictwo, by pojednywać ludzi z Bogiem i między sobą. To wasz szczególny charyzmat, że w tym diakonacie stałym jesteście trochę rozpięci między życiem w świecie a byciem duchownym, że jednocześnie łączycie w sobie stan duchowieństwa i życie w małżeństwie, w rodzinie. Jesteście znakiem takiej diakonii jedności, również jedności między świeckimi i duchownymi. Nigdy nie stańcie w opozycji. Nigdy nie bądźcie przeciwnikami jedności. Gdziekolwiek będziecie posłani, w jakiejkolwiek parafii, wspólnocie nigdy nie bądźcie zaczynem konfliktów, ale bądźcie diakonami jedności – prosił.
Na zakończenie Eucharystii diakon Klaudiusz wyraził wdzięczność za dar święceń. – Boże Wszechmogący, dziękuję Ci za ten dar, za dar życia, rodziny, powołania, za to, że tu jestem. Stoję przed Tobą jako diakon Twojego Kościoła. Dziękuję także Królowej Różańca Świętego, Królowej Szkaplerza Świętego, która prowadzi mnie od tak wielu lat. Dziękuję z całego serca mojej żonie Magdalenie za wszystko, bo to tak naprawdę od niej się zaczęło. To ona znalazła ulotkę ze Szkoły Katechetów Parafialnych w 2019 roku. Poszliśmy na takie studium i tam spotkaliśmy kandydatów do diakonatu i stąd się to wzięło – wspominał. – Synom bardzo dziękuję, synowej, wnukom, którzy czasami przychodzili do dziadka, ale dziadek nie miał czasu. Nie rozumieli tego, że dziadek musi się teraz uczyć. Za to także im dziękuję. Dziękuję rodzicom, mamie tutaj obecnej Urszuli i ojcu świętej pamięci Franciszkowi za wszystko. Za dar życia, za to wszystko, co od was dostałem – mówił.
Na zakończenie abp Andrzej Przybylski przekazał nowo wyświęconemu diakonowi misję kanoniczną. – Kieruję diakona do posługi duszpasterskiej do parafii Matki Bożej Szkaplerznej w Imielinie. Jak wiecie, gdzie to jest, to zaklaskajcie – żartował, a odpowiedziała mu burza oklasków.
Klaudiusz Kubeczko jest 27 diakonem stałym wyświęconym w archidiecezji katowickiej. Kolejnych pięciu mężczyzn przyjmie święcenia w maju, w różnych parafiach archidiecezji, m.in. w Chorzowie i Siemianowicach Śląskich.
28.04.2026 Msza św. Parafia Matki Boskiej Imielin, święcenia diakonatu