Sakramenty dają spokój

Archidiecezjalny Ośrodek Katechumenalny. O drogi, które przyprowadziły ich w dorosłym życiu do Boga, spytaliśmy tegorocznych katechumentów.

Edgar zakochał się w dziewczynie i to uczucie przyprowadziło go do doświadczenia Boga. – Zanim ją poznałem, byłem daleko od Kościoła – deklaruje. – Urodziłem się w Polsce, moi rodzice pochodzą z Armenii. Są wierzący, ale nie chodzą do kościoła. Natomiast babcia należy do świadków Jehowy. Z perspektywy czasu myślę, że to sprawiło, że gdzieś tlił się konflikt, który spowodował, że rodzice nie wysłali mnie na religię. Pierwszy raz na Mszę św. poszedłem dopiero kilka lat temu dzięki mojej dziewczynie i jej rodzinie. Poszedłem raz, drugi i tak krok po kroku zacząłem się przekonywać. Otworzyłem się na Boga i od ponad trzech lat jestem w relacji z Nim. Wcześniej, kiedy spotykałem kogoś wierzącego na swojej drodze, to zawsze w jakiś sposób narzucał mi swoją wiarę i to mnie odpychało. Poznając moją dziewczynę i jej rodzinę, nie czułem się oceniany. Nigdy nie przymuszali mnie, żebym poszedł z nimi do kościoła. Ich postawa w naturalny sposób przybliżyła mnie do relacji z Bogiem – wspomina. Zaznacza, że decyzja o przyjęciu sakramentów – chrztu, bierzmowania i Eucharystii – przyszła jako naturalna konsekwencja tej sytuacji.

Dziękujemy, że z nami jesteś

To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.

Czytasz fragment artykułu

Subskrybuj i czytaj całość

już od 14,90

Poznaj pełną ofertę SUBSKRYPCJI

Masz subskrypcję?
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.
« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..