W Katowicach modlono się za funkcjonariuszy Policji II Rzeczypospolitej, którzy 86 lat temu stracili życie w czasie zbrodni katyńskiej.
Wspólna modlitwa zgromadziła śląskich policjantów, uczniów szkół mundurowych oraz zrzeszonych w Ogólnopolskim Stowarzyszeniu „Rodzina Policyjna 1939 r.”. Eucharystia pod przewodnictwem abp. Andrzeja Przybylskiego rozpoczęła się od wprowadzenia sztandaru Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach w asyście kompanii honorowej Garnizonu Śląskiego. - Myślę, że z odruchu wdzięczności i pamięci przychodzimy dzisiaj na tę modlitwę, by symbolicznie stanąć przy zbiorowych mogiłach i grobach tych, którzy zginęli w zbrodni katyńskiej, a pośród nich licznej grupie funkcjonariuszy polskiej policji, śląskiej policji, polskich więźniów politycznych, jeńców wojennych, którzy na mocy tak zwanego katyńskiego rozkazu z 5 marca 1940 roku zostali bestialsko zamordowani w różnych obozach: Katynia, Ostaszkowa, Starobielska, Kozielska - powiedział metropolita katowicki.
W homilii abp Przybylski przypomniał o istocie obchodzenia tego typu rocznic. - Z tej pamięci musimy my, współcześni wydobyć jakąś naukę, żeby nie dopuścić do takich czasów, do takich systemów, do takich praw, które są bezprawne. Do niszczenia ludzkiej godności, zabijania prawdy, niszczenia sprawiedliwości. Niech więc również ta dzisiejsza okazja do pamięci i modlitwy będzie dla nas przestrogą - mówił metropolita katowicki.
- Zmartwychwstały Chrystus to najpierw ten, który nas zbawia, wyciąga nas z każdej śmierci - nawiązał abp Andrzej do znanej ikony przedstawiającej zmartwychwstanie Jezusa. - To jest ikona, która pokazuje Jezusa Zmartwychwstałego, który staje na popękanym grobie, pochyla się w stronę grobowych czeluści, wyciąga rękę, żeby z tego grobu wyprowadzić ku niebu tych, którzy odeszli, którzy zostali zabici, zamordowani. (...) O to się modlimy i z taką wiarą tutaj staniemy, że życie nawet tak brutalnie zakończone jak tych z Katynia, nie kończy się w dole, nie kończy się w grobie. Zmartwychwstały Chrystus wyciąga ich ku życiu wiecznemu - dodał.
- Nie każda po ludzku i militarnie zwyciężona bitwa jest zwycięstwem. Czasem jest klęską. Klęską ludzkiej godności, klęską ludzkiej cywilizacji. Bo czy oprawcy z Katynia to są zwycięzcy? Czy ci, którzy strzelali do tych ponad dwudziestu tysięcy polskiej elity, czy oni naprawdę zwyciężyli? - pytał arcybiskup. - Dziś przy ofiarach z Katynia, szczególnie przy naszych braciach funkcjonariuszach Policji, stajemy jak przy zwycięzcach. Bo w nich zwyciężyło coś dużo ważniejszego niż tylko wygodne życie, niż tylko życie za cenę kompromisów, kolaboracji, zdrady - podsumował abp Andrzej.
Po Mszy św. dalsza część uroczystości upamiętniających funkcjonariuszy Policji II Rzeczypospolitej odbyła się na terenie Komendy Wojewódzkiej Policji w Katowicach - przed Grobem Policjanta Polskiego.