- Wielu było takich, którzy w Lourdes doznawali (co najczęściej pozostaje nieopisane) uzdrowienia swego serca. Bo tam naprawdę dokonują się cuda przyjęcia woli Bożej, pogodzenia się z losem, doznania wewnętrznego pokoju i doświadczenia duchowego spoczynku - przypomniał zebranym w kaplicy mieszkańcom domu.
Rozpoczynając wspólną modlitwę, abp senior Wiktor Skworc przypomniał inicjatora spotkań św. Jana Pawła II. – Dziś po raz 34. obchodzimy ten dzień, zwracając uwagę na człowieka chorego, który ma swoją twarz, historię życia i choroby. W większości my, tu obecni w tej kaplicy i w tym domu, należymy do osób chorych. Jesteśmy pod opieką służby zdrowia i personelu Domu św. Józefa. Świadomi otrzymywanej pomocy i opieki chcemy być wdzięczni i dziękować za opiekę, troskę oraz dane nam poczucie bezpieczeństwa, które gwarantuje wspólnota katowickiego Kościoła. Naszą wdzięczność wyrażamy modlitwa, codzienną, indywidualną oraz naszą modlitwą wspólnotowa, ofiarą Jezusa Chrystusa i naszą, którą sprawujemy w Dzień Chorego, we wspomnienie MB Lurdzkiej w kaplicy Domu św. Józefa – mówił.
Abp senior Wiktor Skworc przypomniał, że przypowieść o miłosiernym Samarytaninie, do namysłu nad którą zaprasza papież Leon XIV, była i jest lekcją dla pokoleń chrześcijan. Uczy, że „pytanie »A kto jest moim bliźnim?« jest pytaniem nie na miejscu”. – Na miejscu jest okazywanie się bliźnim przez udzielanie pomocy. Wszyscy, jak tu jesteśmy – chorzy i zdrowi – jesteśmy powołani do okazywania się bliźnimi poprzez okazywanie miłosierdzia w różnej formie i intensywności. Niech polecenie Jezusa: „Idź i ty czyń podobnie”, ciągle nas mobilizuje. Papież Leon XIV proponuje, abyśmy przypowieść o miłosiernym samarytaninie odczytywali w świetle encykliki papieża Franciszka „Fratelli tuti”, co oznacza budowanie relacji: z bratem w potrzebie, z tymi, którzy się nim opiekują, a – co najważniejsze – z Bogiem, który obdarza nas swoją miłością. Chcemy w miarę naszych sił chodzić po wskazanych stopniach wezwania przypowieści o miłosiernym samarytaninie i budować relację miłości i miłosierdzia z braćmi, i siostrami w potrzebie; z naszymi opiekunami a nade wszystko z Bogiem, który jest Miłością – mówił.
Uczestnicy Eucharystii sprawowanej w kaplicy Domu św. Józefa w Katowicach.
ks. Krzysztof Biela /Foto Gość
W swoim słowie abp senior Wiktor Skworc przypomniał, że do 2018 roku, czyli przez 160 lat od objawień w Lourdes, miało miejsce 70 uznanych przez Kościół uzdrowień. – Jednak wielu było takich, którzy w Lourdes doznawali (co najczęściej pozostaje nieopisane) uzdrowienia swego serca. Bo tam naprawdę dokonują się cuda przyjęcia woli Bożej, pogodzenia się z losem, doznania wewnętrznego pokoju i doświadczenia duchowego spoczynku. A przyjęcie choroby, czasem bardzo trudnego losu, prowadzi do transformacji życia, dokonuje się jego ukierunkowanie na Boga i bliźnich na sprawy wcześniej zapominane czy pomijane – podkreślił. I zaprosił wszystkich uczestników Eucharystii do wspólnej duchowej pielgrzymki do Lourdes. – Stańmy w duchu przed massabielską skałą, tuż przy źródle, skąd wpływa lecząca woda… I razem z papieżem Leonem „wznieśmy naszą modlitwę do Najświętszej Maryi Panny, Uzdrowienia Chorych; prośmy o Jej pomoc dla wszystkich cierpiących, potrzebujących współczucia, wysłuchania i pocieszenia, i błagajmy o Jej wstawiennictwo tą starożytną modlitwą, którą odmawiano w rodzinie za tych, którzy żyją w chorobie i cierpieniu: »Słodka Matko, nie opuszczaj [mnie], /Twego wzroku ode mnie nie odwracaj. /Pójdź ze mną dokądkolwiek /i nigdy nie pozostawiaj mnie samego. /Ty, która zawsze mnie chronisz, /jako moja prawdziwa Matka, /spraw, żeby błogosławił mi Ojciec /i Syn, i Duch Święty«” – mówił abp senior Wiktor Skworc.
Msza św. sprawowana z okazji XXXIV Światowego Dnia Chorego w kaplicy Domu św. Józefa.
ks. Krzysztof Biela /Foto Gość