Wręczenie nagród przyznawanych przez Katolickie Stowarzyszenie "Civitas Christiana" odbyło się w czwartek 5 lutego w Panteonie Górnośląskim w Katowicach.
Tegorocznymi laureatami 50. Nagrody im. Juliusza Ligonia zostali: prof. Anna Pobóg-Lenartowicz, Marek Długozima i Apostolstwo Chorych. Uroczysta gala wręczenia pamiątkowych statuetek z udziałem Kapituły Nagrody oraz abp. Andrzeja Przybylskiego, metropolity katowickiego, i zaproszonych gości odbyła się w czwartek 5 lutego w Panteonie Górnośląskim w Katowicach.
Kapituła, w skład której wchodzą: przewodniczący ks. dr hab. Arkadiusz Wuwer, prof. UŚ, członkowie: prof. dr hab. Franciszek Marek, dr hab. Marek Rembierz, prof. UŚ, Piotr Sutowicz oraz sekretarz Maciej Szepietowski, wyróżniła prof. Annę Pobóg-Lenartowicz za "za mistrzowskie łączenie najwyższego poziomu badań i pracy naukowej z etosem służby, głębokim zakorzenieniem w tradycji regionu oraz wyjątkową umiejętnością opowiadania historii, które umacniają wspólnotę".
Laudację wygłosił dr hab. Marek Białokur, prof. UO, który wskazał, że karierę naukową prof. Anny Pobóg-Lenartowicz charakteryzuje umiejętność pochylania się nad ludźmi, których ślady odnajduje ona w archiwach i średniowiecznych źródłach. Wskazał również, że jej zainteresowania zakonami oraz śląskim dziedzictwem chrześcijańskim mają nie tylko naukowy, ale również popularyzatorski charakter. Prof. Białokur zaakcentował też pracę laureatki na rzecz lokalnej historii i społeczności Chmielowic oraz dziejów kobiet związanych z terenem Śląska Opolskiego, które ukazuje zarówno w kontekście historii powszechnej jak i historii Kościoła.
Prof. Anna Pobóg-Lenartowicz.
Tomasz Nocoń /Foto Gość
- Chciałam bardzo podziękować członkom kapituły za to wyróżnienie. Mam świadomość, ile zacnych i szanownych osób przede mną odebrało ten laur i nie do końca jestem przekonana, czy rzeczywiście na to zasłużyłam - mówiła wzruszona prof. Pobóg-Lenartowicz. - To chyba jest dowód na to, że czasami dobrze pozytywnie jest traktować studentów, bo potem jest taki moment, w którym się odwdzięczają - nawiązała z uśmiechem do wygłoszonej chwilę wcześniej okolicznościowej laudacji.
Burmistrz Trzebnicy Marek Długozima otrzymał wyróżnienie "za szlachetne łączenie troski o pamięć narodową z odpowiedzialnością społeczną, duchem pojednania oraz wytrwałą, codzienną służbą na rzecz lokalnej wspólnoty", a laudację podczas gali wygłosił ks. dr hab. Bogdan Giemza SDS, prof. PWT. Duchowny przywołał wiele inicjatyw podejmowanych przez nagrodzonego i wskazał, że nie tylko służą one mieszkańcom Trzebnicy, ale przede wszystkim tworzą i kształtują świadomość narodowej tożsamości w tym regionie. Wśród wielu inicjatyw burmistrza Trzebnicy ks. prof. Giemza podkreślił fakt, że to na jego wniosek św. Jadwiga Śląska w 2010 roku została ogłoszona patronką miasta.
Marek Długozima.
Tomasz Nocoń /Foto Gość
- Trudno mi znaleźć słowa, które wyrażają dzisiaj moje uczucia. Jestem niezmiernie zaskoczony przyznaniem mi tego wyróżnienia. Ogromnie cieszę się, że ten laur mam zaszczyt przyjąć w roku, kiedy przyznany jest on po raz 50. Pomyślałem, że ta nagroda jest potwierdzeniem tego, że służba publiczna, praca, którą wykonuję, to nie tylko zaszczyty czy też funkcje, ale jest to wierność ideałom i wartościom - mówił po odebraniu statuetki M. Długozima.
Z kolei Apostolstwo Chorych nagrodzone zostało "za konsekwentną afirmację godności ludzkiego życia, za wielowymiarową działalność wydawniczą, formacyjną oraz edukacyjną, a także za pełną poświęcenia troskę duchową i materialną okazywaną osobom dotkniętym cierpieniem oraz tym, którzy im towarzyszą". Laudację w Panteonie Górnośląskim wygłosił bp Marek Szkudło. Biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej przypomniał, że Apostolstwo Chorych nie promuje cierpiętnictwa, ale patrzy z powagą i szacunkiem na godność każdego człowieka. Wskazał, że osoby chore są duchowymi apostołami, które swoim cierpieniem i modlitwą wypraszają łaski dla wspólnoty Kościoła, a wydawany miesięcznik jest kontynuacją pierwszych holenderskich i polskich publikacji dla chorych. W imieniu wspólnoty wyróżnienie odebrał ks. Wojciech Bartoszek, krajowy duszpasterz Apostolstwa Chorych.
Apostolstwo Chorych.
Tomasz Nocoń /Foto Gość
- Wielki głos wdzięczności najpierw Panu Bogu, biskupom, że od 1945 roku do dzisiaj w Katowicach mieści się siedziba Apostolstwa Chorych. Dziękuję pracownikom - tym, którzy byli wcześniej i tym, którzy są dzisiaj w Apostolstwie Chorych - to naprawdę wielka praca, która jest związana m.in. z konkretnym rytmem wydawania naszego miesięcznika, ale także wielu rozmów z poszczególnymi osobami. Bardzo dziękuję także wszystkim wolontariuszom, którzy tutaj są obecni - dziękował ks. Bartoszek.
Słowo do zebranych w czwartkowy wieczór w Panteonie Górnośląskim skierował również abp Andrzej Przybylski. - Chcę bardzo podziękować najpierw wspólnocie Civitas Christiana za to pięćdziesięcioletnie trwanie przy Nagrodzie Ligonia. Gdybyście tego nie organizowali, nie kontynuowali, nie poznalibyśmy tylu wspaniałych osób, nie ponieślibyśmy dalej wielkiego dziedzictwa patrona tej nagrody - mówił metropolita katowicki. - Było mi bardzo miło usłyszeć tak niesamowite życiorysy i tak niesamowity dorobek tegorocznych laureatów. Wiecie państwo, że ja dopiero uczę się Śląska, uczę się go poznawać i uczę się go kochać. I dzisiaj zrozumiałem, że pewnie Śląska można się nauczyć przez książki historyczne, pomniki, wystawy, ale Śląska nie da się pokochać bez ludzi, którzy ten region kochają i którzy są syntezą tego regionu. I za to bardzo chcę podziękować, bo poznałem kolejną trójkę wspaniałych osób oddanych temu regionowi, ale przecież swoim zasięgiem i działalnością oddziaływują dużo, dużo dalej - podsumował abp Andrzej.
Nagroda im. Juliusza Ligonia przyznawana jest osobom i instytucjom, które działają dla dobra wspólnego, rozwoju życia kulturalnego, artystycznego i naukowego w historycznych granicach tego regionu Polski. Laureaci są przykładem, że świat współczesny można kształtować w duchu idei głoszonych przez patrona nagrody. Po raz pierwszy została wręczona w 1963 roku.