Obchodzony jest na całym świecie 27 stycznia. Także w Katowicach przedstawiciele Gminy Wyznaniowej Żydowskiej, władz miasta i regionu, mieszkańcy oraz uczniowie spotkali się, by uczcić pamięć pomordowanych.
Wspólna modlitwa popłynęła z cmentarza przy ul. Kozielskiej – jednej z najlepiej zachowanych nekropolii żydowskich w regionie. Data Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu została wybrana nieprzypadkowo: przypada w rocznicę wyzwolenia obozu Auschwitz-Birkenau w 1945 roku przez Armię Czerwoną. – Pamiętajmy o tych wydarzeniach i uczmy się nich – zaapelował Włodzimierz Kac, przewodniczący Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach, i podkreślił, że dzisiaj na nowo musimy sobie przypominać o procesach, jakie doprowadziły do Holokaustu. – Trzeba wyciągać wnioski na przyszłość, nie tylko czcić zmarłych – dodał.
– Jesteśmy tu, ponieważ ofiary Holocaustu nie mają grobów. Nie mają macew, na których napisano by ich imiona i nazwiska, oznaczono by datę urodzin i datę śmierci. Ślady ich ziemskiego bytowania w okresie przedwojennym siłą rzeczy i procesów historycznych też najczęściej uległy zatarciu tu, w naszym mieście, w naszym regionie, a także w całej Europie. Możemy zatem w sposób niespodziewany ulec takiemu złudzeniu, że tej społeczności nigdy tu nie było – mówił dr Andrzej Sznajder, dyrektor katowickiego oddziału IPN. Zaznaczył, że nie może być zgody na pojawiające się w przestrzeni medialnej przekazy relatywizujące liczbę ofiar czy metody eksterminacji stosowane przez nazistów. – Jesteśmy tutaj i powtarzamy zatem: Auschwitz wydarzył się naprawdę. Treblinka, Bełżec, Majdanek, Sobibór wydarzyły się naprawdę. Holocaust, czy mówiąc inaczej Szoa, wydarzył się naprawdę. I był złem. Był złem absolutnym – podkreślił.
Modlitwę El Malei Rachamim odśpiewał dr Sławomir Pastuszka.
Marta Sudnik-Paluch /Foto Gość
– Stoimy dziś na cmentarzu żydowskim w Katowicach, w miejscu świętym, w miejscu szczególnym, jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla historii Żydów tego miasta, a zarazem jednym z ostatnich materialnych śladów ich obecności tutaj. To miejsce mówi nie tylko o śmierci, ale przede wszystkim o życiu, które zostało brutalnie przerwane przez Holokaust. O społeczności, która współtworzyła Katowice, ich przestrzeń, gospodarkę, kulturę i codzienność. Zagłada nie zniszczyła wyłącznie ludzi. Zniszczyła także relacje, ciągłość, naturalny rytm przekazywania pamięci z pokolenia na pokolenie. Zniszczyła poczucie zakorzenienia. Zniszczyła normalność. Coś, co zwykle dostrzegamy dopiero wtedy, gdy zostaje nam odebrane. Holocaust nie był tylko sumą indywidualnych tragedii. Był procesem zaplanowanym, systemowym, państwowym, wymierzonym w całe społeczeństw – przypomniał Sławomir Pastuszka, przewodniczący Chewry Kadiszy przy Gminie Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach. – Jednocześnie odchodzą ostatni świadkowie Zagłady, których osobiste doświadczenie przez dziesięciolecia stanowiło najmocniejsze świadectwo historii. Gdy ich głosy stopniowo cichną, ciężar odpowiedzialności przechodzi na kolejne pokolenia, na naszą uważność wobec słów, na rzetelność edukacji, na odwagę reagowania oraz na sposób, w jaki będziemy przekazywać pamięć dalej, nie jako abstrakcyjną wiedzę, lecz jako moralne zobowiązanie wobec ofiar i wobec przyszłości – mówił i zaapelował, by z historii wyciągać lekcję dla współczesnych i by „każdy akt nienawiści, każda dewastacja, każde zaprzeczenie faktom historycznym spotykały się z odpowiedzią, nie z agresją, lecz stanowczym sprzeciwem opartym na prawdzie”. Dr Sławomir Pastuszka odśpiewał także tradycyjną żydowską modlitwę w intencji zmarłych El Malei Rachamim. „Boże pełen miłosierdzia, zasiadający na wysokościach spraw, aby znalazły wytchnienie pod skrzydłami boskiej obecności na wyniosłościach świętych i czystych, niczym światłość firmamentu niebieskiego dusze wszystkich Żydów z Katowic i okolicy, ofiar Zagłady, którzy uświęcając imię Pańskie, zostali zamordowani przez Niemców. A ponieważ my bierzemy na siebie śluby ofiarne za wspomnienie ich dusz, oby znalazły wypoczynek w ogrodzie Eden” – prosił.
Uroczystości odbyły się z inicjatywy IPN Oddziału w Katowicach, którego przedstawiciele zorganizowali je wspólnie z członkami Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Katowicach.
W uroczystościach wzięli udział uczniowie Technikum nr 2 Zespołu Szkól Ekonomicznych im. Wojciecha Korfantego oraz I Liceum Ogólnokształcącego z Oddziałami Dwujęzycznymi im. Mikołaja Kopernika w Katowicach.
Marta Sudnik-Paluch /Foto Gość