Są obecni w każdej parafii i starają się służyć przy ołtarzu podczas każdego nabożeństwa. Zdarza się, że w czasie roku szkolnego plan lekcji jest bezlitosny i koliduje z planem służby. Wtedy ich nieobecność wybrzmiewa... choćby ciszą w momencie, kiedy należałoby dać sygnał dzwonkami. Bycie ministrantem nie ogranicza się jednak tylko do służby, ale wymaga uczestnictwa w cotygodniowych zbiórkach, planowania uroczystych asyst z okazji świąt i uroczystości czy towarzyszenia księżom w czasie odwiedzin duszpasterskich. Jednakże mimo napiętego harmonogramu i wymagających zadań ci młodzi ludzie mówią, że ministrantura ma w sobie coś wyjątkowego. Coś, co sprawia, że chce się być blisko ołtarza.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








