Działo się to 26 września 2022 roku. Straż pożarna już jechała, zanim w tamtą noc księża wybiegli na zewnątrz. Wezwali ją czujni mieszkańcy wysokich bloków przy ulicy Didura, którzy dostrzegli płomienie jako pierwsi. Z wnętrza budynku już nie dało się nic wyciągnąć, bo ogień był zbyt duży. Duchowni odsunęli tylko od pożaru dziecięce hulajnogi, zaparkowane przy wejściu.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








