Nowy numer 47/2022 Archiwum

Znak, że było

– Pochówek pomaga uporządkować emocje, przede wszystkim poradzić sobie z tęsknotą i właściwie przeżyć żałobę – podkreśla Izabela Kopiec, która na Facebooku prowadzi grupę „Rodzice niebiańskich dzieci”.

Przepisy zobowiązują szpital do wydania szczątków dziecka, niezależnie od jego wieku. – Nie można zmuszać rodziców do podjęcia tej decyzji. Oni mogą uznać, że nie chcą odbierać ciała. Co ważne, jest zawsze czas, żeby ją zmienić. Z praktyki wynika, że takie pogrzeby organizowane są raz na jakiś czas (np. kwartał) i dopóki do nich nie dojdzie, rodzice mogą się zgłosić po ciało – tłumaczy Izabela Kopiec.


Zdaniem założycielki grupy na FB decyzję o pochówku należy gruntownie rozważyć. – W parafii, w której posługuję jako kancelistka, jest grób dziecka utraconego. Mam za sobą wiele rozmów z rodzicami po stracie. Sama też straciłam dziecko. I wiem jedno: taki namacalny znak, że to dziecko było, jest bardzo ważny. Pomaga uporządkować emocje, przede wszystkim poradzić sobie z tęsknotą i właściwie przeżyć żałobę – mówi I. Kopiec. – Poza tym pochówek z punktu widzenia wiary to uczynek miłosierdzia, a w prawnej optyce ten gest jest podkreśleniem, że to było dziecko, mały człowiek – dodaje.


W formularzu ceremonii pogrzebowych jest wzór ostatniego pożegnania dziecka nieochrzczonego. – Przecież to nie są „gorsze” dzieci, bo nie żyły na tyle długo, żeby rodzice zdążyli je ochrzcić – podkreśla I. Kopiec. Na życzenie rodziców ostatnie pożegnanie może być połączone ze Mszą św. – Jedyna różnica jest taka, że w przypadku dorosłych modlimy się o łaskę zbawienia, bo wiemy, że każdy jest grzeszny. Wierzymy natomiast, że dzieci utracone są zbawione, dlatego Msza św. jest dziękczynieniem za to i prośbą o potrzebne łaski i umocnienie dla rodziców – tłumaczy.
– Najlepiej skonstruowane wskazówki i przepisy nie pomogą, jeżeli zabraknie empatii w rozmowie w kancelarii parafialnej, zakładzie pogrzebowym czy szpitalu – podkreśla. 


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy