Nowy numer 47/2022 Archiwum

Wybrany

Alumni WŚSD rozpoczęli nowy rok formacji Mszą św. pod przewodnictwem abp. Wiktora Skworca.

Jak mówił rektor seminarium ks. Marek Panek, początek nowego roku „każdemu z nas uświadamia, że jakiś etap za nami i coś przed nami”. – Etap propedeutyczny rozpoczyna dziesięciu alumnów naszego seminarium, których witam wśród nas. Jednocześnie dziś alumni trzeciego roku kończą etap wstępnego rozeznawania i w trakcie tej Mszy św. zostaną włączeni do grona kandydatów do święceń.

Ich decyzja spotyka się z decyzją Kościoła, który przyjmuje ich i błogosławi na dalszą drogę rozeznawania i formacji – dodał.


W swoim słowie do obrzędu admissio nawiązał abp Wiktor Skworc. – Przeznaczony, wybrany, przyjęty jako kandydat do bliskich już czasowo święceń diakonatu i prezbiteratu. Zatrzymajmy się na krótko nad treścią admissio, aby zrozumieć, że wyraża ona gotowość kandydata nie tyle oddania się na służbę Kościołowi, ile oddania się do dyspozycji pierwszemu ewangelizatorowi, którym jest Jezus Chrystus, aby ostatecznie stać się alter Christus. Postawienie siebie do dyspozycji, co wyraziliście w pisemnej prośbie o admissio, poprzedziły lata formacji i rozeznawania powołania oraz doprecyzowania – zauważył.

Nawiązał również do odczytanego tego dnia fragmentu Ewangelii o miłosiernym Samarytaninie i polecenia Jezusa: „Będziesz miłował”. – Inaugurujemy nowy rok formacyjny w konkretnej sytuacji świata, naszej ojczyzny i Kościoła. Sytuacja rodziny ludzkiej jest zdeterminowana przez wojny, a toczy się ich wiele, szczególnie przez tę najbardziej niebezpieczną, w Ukrainie. Pamiętacie, jak zareagowaliśmy w lutym tego roku, kiedy się rozpoczęła: wołaniem o pokój i pomocą uchodźcom z Ukrainy, w czym od początku uczestniczycie. Co więcej, sami byliście i jesteście w tę pomoc zaangażowani. Była to dobra lekcja praktycznych ćwiczeń samarytańskiej postawy i działania – podkreślił metropolita.

Na zakończenie zachęcił alumnów do naśladowania postawy Samarytanina. – To znaczy być gotowym do podejmowania codziennych trudów i stawiania czoła trudnościom w imieniu Chrystusa. Znaczy też nie bać się urągań ani prześladowań, być gotowym miłować nieprzyjaciół i modlić się za tych, którzy prześladują. Nade wszystko znaczy ewangelizować ludzi XXI wieku świadectwem miłości miłosiernej – zachęcał. 


« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy