Nowy numer 48/2022 Archiwum

Przestrzeń wsparcia

„Nie jest możliwe, aby poszedł na zatracenie syn tylu łez” – miała usłyszeć św. Monika. W siłę modlitwy rodziców za dzieci wierzą też parafianie z Lipin.

Święta Monika to patronka wdów i matek, które doświadczają problemów z dziećmi. Jej przykład to najlepszy dowód na to, że wytrwała modlitwa może przynieść efekty. I to jakie! Jej syn św. Augustyn z zatwardziałego hedonisty stał się doktorem Kościoła. Właśnie do tych faktów postanowili nawiązać parafianie z Lipin, którzy gromadzą się w kościele pw. św. Augustyna.

– Nie chcieliśmy wymyślać czegoś na siłę, tylko wykorzystać bogactwo, które już mamy w parafii. Adaptujemy je do naszej rzeczywistości i staramy się wspierać ludzi w tych dziedzinach, które są im akurat niezbędne. Ta przestrzeń ma odpowiadać dzisiejszym czasom, ale i łączyć to, do czego zaprasza nas nasz patron św. Augustyn i jego relacja z mamą – tłumaczy ks. Mateusz Mryka, wikary, który był jednym z inicjatorów „Modlitwy rodziców za dzieci”.

Darmo dawajcie

Wszystko zaczęło się 2 lata temu, kiedy chętni raz w miesiącu w czasie pandemii zainicjowali spotkania modlitewne z rozważaniem słowa Bożego. Anna Chmielewska ze Wspólnoty Nowej Ewangelizacji Rafael w Rudzie Śl. była odpowiedzialna za założenie nowej wspólnoty w Lipinach. Zaprosił ich proboszcz ks. Mariusz Drążczyk. Obecnie chętni – grupa kilkunastu osób – spotykają się w czwartą środę miesiąca. Rozpoczynają o godz. 19 Eucharystią. Później jest konferencja i adoracja. – Zapraszamy gości i każde spotkanie ma swój temat przewodni, np. rola ojca czy depresja. Staramy się wybierać zagadnienia, z którymi dzisiejsze rodziny mierzą się na co dzień – tłumaczy Anna Chmielewska. – W Kościele mamy osoby, które są wykształcone, mają narzędzia, żeby pomagać drugiemu. Warto korzystać z ich wiedzy i umiejętności – przekonuje ks. Mateusz Mryka. – Poza tym nie każdy ma takie możliwości finansowe, żeby korzystać z pomocy specjalistów. U nas jest możliwość określenia, czego rodzinie potrzeba, dowiedzenia się, dokąd można pójść. Zachęcamy, by dzielić się swoimi charyzmatami w duchu ewangelicznego: „Darmo dostaliście, darmo dawajcie” – uśmiecha się Anna.

Imiona zapisane

Uczestnicy nie boją się tematów trudnych, jak uzależnienia, depresja czy ciąże nastolatek. – Nie możemy zostać bezbronni wobec brutalnego świata. Te problemy mogą zniechęcać, ale jeśli nie wyjdziemy z profesjonalną ofertą jako Kościół, to co nam zostanie? Dzisiaj potrzebujemy profesjonalizmu, a nie bylejakości w Kościele – podkreśla wikary. – Te trudności nie dotyczą tylko rodzin w Lipinach. Dzisiaj życie wartościami chrześcijańskimi w świecie nie jest łatwe – dodaje Anna. Konferencje to tylko uzupełnienie dla tego, co zgromadziło w kościele rodziców, czyli modlitwy o zbawienie dzieci. – Przychodzą na Eucharystię. Przed nią mogą wypisać na kartkach imiona dzieci, za które się modlą. Są intencje o nawrócenie, ale i szczęśliwe rozwiązanie. Wszystkie kartki trafiają do specjalnej skrzyneczki. Ona jest przynoszona przed ołtarz – tłumaczy Anna. Później te intencje są powierzane przed Najświętszym Sakramentem. Spotkanie kończy indywidualne błogosławieństwo. Organizatorzy mają już świadectwa, które dowodzą skuteczności wstawiennictwa rodziców. – Jedna z mam przyszła się podzielić, że ma siedmioro dzieci, a tylko jedno z nich chodzi do kościoła. Powiedziała, że czuje z naszej strony ogromne wsparcie, że ma przestrzeń modlitwy za dzieci, żeby wyprosić im różne łaski. Zapamiętałem także świadectwo matki, której córka stroniła od Kościoła, a teraz – właściwie bez żadnych innych interwencji – zaczęła regularnie chodzić na Msze św., zaangażowała się w oazę. Dla niej to był ewidentnie efekt wytrwałej modlitwy – wspomina ks. Mateusz.

Kolejna modlitwa zaplanowana jest na 26 października. Już wiadomo, że w listopadzie spotkanie związane będzie z medytacją Ikony Świętej Rodziny. Od stycznia organizatorzy planują nieco rozszerzyć zakres spotkań. – Chcielibyśmy powierzać małżeństwa, związki, relacje rodzinne – wymienia Anna. Każda „Modlitwa rodziców za dzieci” jest zapowiadana wydarzeniem na Facebooku. – Przyjeżdżają różne osoby spoza parafii. Ale nie są to tłumy, to nie jest Tyski Wieczór Uwielbienia, że kościół pęka w szwach – śmieje się ks. Mateusz. – Tu nie chodzi o frekwencję, lecz o stworzenie przestrzeni, żeby rodzice modlili się w duchu św. Moniki – zaznacza wikary. Informacji na temat „Modlitwy rodziców za dzieci” można szukać na facebookowym profilu parafii św. Augustyna w Świętochłowicach--Lipinach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy