Nowy numer 21/2022 Archiwum

Wypełnić lukę

Nie tylko dają wędkę zamiast ryby, ale także uważnie uczą, jak z tą wędką postępować.

Na Beatę spadły długi bliskiej osoby. Nie umiała sobie z nimi poradzić. Straciła pracę. Dzięki Centrum Integracji Społecznej Fundacji Caritas Katowice ma szansę na zmianę. Beata jest jednym z czterech uczestników programu. Ma zapewnioną pomoc prawną, opiekę psychologa i doradcy zawodowego. Wszystko po to, by mogła wrócić samodzielnie na rynek pracy.

– Dowiedziałam się o takiej możliwości w Warsztacie Terapii Zajęciowej. Bardzo się ucieszyłam. Wspólnie uczymy się, jak znaleźć motywację do tego, żeby wstać i punktualnie przyjść na zajęcia, być samodzielnym i odpowiedzialnym za swoje stanowisko. Ze wstawaniem akurat nie mam problemu, ponieważ miałam już pracę, w której musiałam być o 5.30, dlatego budziłam się o godz. 2. Teraz zaczynam o 8.30 – uśmiecha się.

Maksymalne odwzorowanie

Centrum Integracji Społecznej Fundacji Caritas Katowice swoje działania rozpoczęło w grudniu 2021. – Jest to jeden z podmiotów zatrudnienia socjalnego. Mówimy o pracy, ale de facto to forma uczestnictwa w programie, który jest dostosowany do indywidualnych potrzeb każdego z podopiecznych. W ramach kontraktu są wskazane obowiązki i ścieżka reintegracyjna, która ma na celu społeczną i zawodową aktywizację uczestnika. Wszystko mocno zależy od predyspozycji i preferencji, możliwości i ograniczeń danej osoby. Dodatkowo staramy się wypełnić lukę w obszarze komercyjnego rynku pracy – tłumaczy Grzegorz Żymła, zarządzający projektami zewnętrznymi w Caritas Archidiecezji Katowickiej. Na potrzeby CIS w Domu św. Józefa powstały warsztaty zewnętrzne – tam uczestnicy mogą spróbować swoich sił na stanowisku pracy. Chodzi o to, by warunki w czasie udziału w programie maksymalnie odwzorowywały warunki zawodowe. – Uczestnicy muszą się zmierzyć ze specyfiką miejsc pracy, z otoczeniem takiego stanowiska. Dzięki temu wspólnie możemy odpowiedzieć na pytanie, czy to jest miejsce, w którym chcą się realizować zawodowo, czy się odnajdują lub potrzebują wsparcia. Efekt, do jakiego dążymy, to samodzielne odnajdywanie się na lokalnym rynku pracy – dodaje G. Żymła. CIS to także oferta dla lokalnych biznesów, która stanowi uzupełnienie niedoborów kadrowych. Uczestnicy programu mogą wykonywać proste usługi, a tym samym przygotowywać się do pracy na konkretnych stanowiskach, np. związanych z pracami porządkowymi czy konfekcjonowaniem elementów. – Nasza oferta jest bardzo konkurencyjna, a pozyskane w ten sposób środki możemy przeznaczyć na utrzymanie specjalistów CIS czy wyżywienie podopiecznych i poszerzanie ich grona – mówi G. Żymła.

Żyć inaczej

Obecnie w CIS przygotowanie uczestnika do samodzielnego funkcjonowania na rynku pracy może trwać maksymalnie rok. W tym czasie opiekę sprawują nad nim trenerzy, psychologowie, prawnicy czy doradcy zawodowi. – Na razie pomagamy mieszkańcom Katowic. Kierują ich do nas pracownicy MOPS. Zawsze zaczynamy od miesiąca próbnego, w czasie którego wypłacamy 50 proc. świadczenia reintegracyjnego. Szukamy wspólnie odpowiedniego stanowiska pracy. Z naszych obserwacji wynika, że uczestnicy są bardzo różni. Tacy na przykład, którzy od pierwszego dnia są zmotywowani, żeby jak najwięcej w tym czasie zrobić, chcą zdobywać kompetencje. Ale są i osoby labilne – jednego dnia bardzo chętne, następnego zrezygnowane. To my uczymy odpowiedzialności, wciągnięcia się w rytm ścieżki reintegracyjnej. Rozbudzamy potencjał, szukamy mocnych stron, które będą atutem na otwartym rynku pracy – tłumaczy Natalia Kulińska, kierowniczka CIS. – To kolejny obszar, na którym nasza Caritas stara się realizować założenia statutowe, czyli aktywizować osoby zagrożone wykluczeniem społecznym i społecznie wykluczone. To także wyraz miłosierdzia wobec drugiego człowieka, troski. Wyciągamy rękę np. do bezdomnych. Nie chodzi tylko o pracę, ale i o kontakty międzyludzkie. To daje szansę, by znowu stanąć na nogi, uwierzyć, że można żyć inaczej – mówi ks. Łukasz Stawarz, dyrektor Caritas Archidiecezji Katowickiej. I dodaje, że opieka ma także wymiar duchowy – planowane są wspólne rekolekcje i dni skupienia. Beata optymistycznie patrzy w przyszłość. Lubi szydełkować – zrobiła już kilka rzeczy, które udało jej się sprzedać. – Ktoś się nimi cieszy – podkreśla z dumą. Po godzinach znajduje czas na to, żeby pomóc znajomej w opiece nad chorą babcią. – Być może okaże się, że Beata będzie pierwszą uczestniczką, która ukończy szkolenie na opiekuna osoby starszej i będzie mogła wspierać pracowników MOPS w działaniu. Ma do tego predyspozycje. Wszystko zależy od jej postępów – zapowiada Grzegorz Żymła. Jeżeli działania CIS przyniosą pozytywne efekty, Caritas Archidiecezji Katowickiej nie wyklucza, że podobne centra powstaną w kolejnych miastach.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama