Nowy numer 3/2022 Archiwum

Kościół – moje miejsce. Odpowiada abp Adrian Galbas

W trakcie tegorocznego Adwentu zaprosiliśmy kilkanaście osób zaangażowanych w Kościele do wzięcia udziału w ankiecie gosc.pl. Odpowiadają na pięć pytań o Kościół, który znaleźli, pokochali, w którym żyją i którym żyją. Dziś abp Adrian Galbas SAC – dotychczasowy biskup pomocniczy w Ełku, 4.12.2021 mianowany arcybiskupem koadiutorem archidiecezji katowickiej.

 

1. Mój osobisty „Nazaret”. 
Jak określisz swoje miejsce w Kościele? Opowiedz o sytuacji, w której je odnalazłeś.

Czuję się we wnętrzu Kościoła, przygarnięty przez Kościół i chciany przez Kościół. Bez Kościoła nie dałbym sobie rady. Jestem za słaby. Nie dałbym sobie rady przede wszystkim bez sakramentów. Moja wiara jest mało emocjonalna, raczej dość mocno stąpająca po ziemi, śląska... I właśnie sakramenty, ze swoją konkretnością trzymają mnie w jakimś duchowym pionie. Bardzo ważna jest też dla mnie moralna nauka Kościoła. Stała się taką zwłaszcza odkąd zrozumiałem, że jest ona konsekwencją wiary, a nie jej warunkiem. Chciałbym ją wypełniać wiernie, bo wiem, że jest słuszna. Na przeszkodzie stają moje osobiste słabości, wady i skłonność do grzechu, ale to nie zmienia mojego przekonania, że ta nauka jest słuszna. No i Słowo Boże, które Kościół mi daje, które mi wyjaśnia, które pomaga zrozumieć i przyjąć. To skarb.
Tego miejsca w Kościele nie odnalazłem od razu. Włóczyłem się długo, byle gdzie i byle jak, zanim doszedłem do tego mojego Nazaretu. Wiele osób mi pomogło i pomaga. Mądrych, doświadczonych, cierpliwych. Sami mieszkają w Nazarecie. Mogą więc pokazać jak on jest urokliwy i bezpieczny i że warto w nim zamieszkać na stałe.

2. Jestem – rozeznaję.
Jak rozeznajesz, że miejsce, w którym jesteś w Kościele, jest tym, czego chce dla Ciebie Bóg?

Ufam Kościołowi i jego rozeznaniu. Tak było z decyzją o przyjęciu  święceń prezbiteratu, potem sakry biskupiej i innych posług. Staram się być uczciwy wobec Kościoła i jego władzy. Jeśli Kościół, znając mnie, coś mi proponuje, zwykle za tym idę, widząc w tym wolę Boga. Taka postawa daje siłę w trudnościach. Jest potem na kogo zwalić [śmiech].
Sam staram się za bardzo nie wierzgać i nie kombinować po swojemu. Bo zwykle wtedy przekombinowuję. 
Ważne jest też dla mnie stałe kierownictwo duchowe. W Poznaniu przez lata korzystałem z pomocy mądrego zakonnika, karmelity. Ile on mi pomógł, ile rozjaśnił, to wiemy tylko my dwaj i Pan Bóg. 

3. Radość bycia tu.
Co w Kościele przynosi Ci najwięcej radości?

Przekonanie, że tu jest prawda. Mam je od bierzmowania. To uznaję za cud, bo wcześniej moja wiara miała raczej temperaturę lodówki, a nawet zamrażalnika. Przy bierzmowaniu się zmieniło. To był ważny krok w moim nawróceniu. Prawda dotyczy tego, co Kościół głosi, w co wierzy, ale także tego, co obiecuje, czyli nadziei życia wiecznego, bez której już dawno bym zwariował od nadmiaru bezsensu.

4. Nie zawsze jest łatwo.
Gdy słyszę o trudnościach w Kościele... 

Myślę najpierw o sobie: że ja też jestem trudnością dla Kościoła, bo nie prowadzę świętego życia, choć takie pragnę. Chciałbym być ozdobą Kościoła, jak jego wielcy święci, a przecież tak nie jest! Żałuję tego i cenię każdego, kto mi pomaga w nawróceniu, także gdy ta pomoc boli.
Myśląc o trudnościach, myślę też o tym, co możemy zrobić bardziej, lepiej i więcej, by zło w Kościele nie było bezkarne, by się nie osadzało, nie zadomawiało w jego strukturach, by nie było w Kościele dla niego aprobaty, ani nawet obojętności.  

5. Spoglądam w przyszłość.
Kościół, o jakim marzę, to...

Spoglądam w przyszłość z nadzieją, to jasne. Wszystko inne byłoby niechrześcijańskie. Marzę o Kościele w którym bardziej będziemy wspólnotą; ludźmi, którzy mają do siebie zaufanie, gdzie księża nie będą bać się biskupa, biskup nie będzie uciekał od księży, gdzie świeccy nie będą mieli poczucia, że są kimś gorszym niż duchowni, gdzie zawsze będą wysłuchani i szanowani. I gdzie po Bogu, najwięcej czasu i uwagi będziemy poświęcać człowiekowi, a nie ludziom, czy tym bardziej ludzkości...

Kiedy prosiliśmy bp. Adriana o udział w naszej ankiecie, nie spodziewaliśmy się, że rozmowę przeprowadzimy z biskupem pomocniczym diecezji ełckiej, a opublikujemy już z arcybiskupem – koadiutorem archidiecezji katowickiej!

 


O ankiecie:

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy