Nowy numer 37/2021 Archiwum

Bieruń. Mural upamiętni podziemny strajk w kopalni Piast

To część obchodów 40. rocznicy tego najdłuższego podziemnego protestu. W grudniu 1981 r. ponad tysiąc górników przez dwa tygodnie strajkowało pod ziemią w proteście przeciwko wprowadzeniu stanu wojennego.

Autorami projektu muralu, który powstanie na bocznej ścianie czteropiętrowego bloku mieszkalnego w pobliżu kopalni, są Marta Piróg i Marek Grela, tworzący pracownię Czary-Mury. Na muralu znajdą się utrzymane w czarno-białej tonacji postacie strajkujących górników, a także odniesienia do charakterystycznej architektury wież szybowych kopalni Piast, brył węgla i górniczych hełmów. Charakter wydarzeń sprzed 40 lat podkreśli przecinający malowidło nieregularny, biało-czerwony pas. "Mural z ceramicznym węglem, upamiętniający 40. rocznicę strajku Solidarności na kopalni Piast, już niedługo zagości na jednej z bieruńskich ścian. Jesteśmy szczęśliwi i dumni, że możemy w taki sposób uczestniczyć w kultywowaniu pamięci o naszej śląskiej historii. Tak ważnej historii. Trzymajcie kciuki!" - czytamy w poście zamieszczonym na facebookowym profilu duetu Czary-Mury.

Przedsięwzięcie jest realizowane przez działające przy katowickiej kopalni Wujek Śląskie Centrum Wolności i Solidarności, pielęgnujące pamięć m.in. o górniczych strajkach w 1981 roku. Stworzenie muralu było możliwe dzięki współpracy Komitetu Honorowego Obchodów 40-lecia Strajku w KWK Piast, Polskiej Grupy Górniczej i samorządu Bierunia. Patronat nad inicjatywą objął marszałek województwa śląskiego Jakub Chełstowski. Twórcy muralu mają na koncie podobną realizację w Tychach - wówczas bohaterką została pisarka Zofia Nałkowska.

Trwający dwa tygodnie podziemny strajk w kopalni Piast w Bieruniu był najdłuższym tego typu protestem w powojennej historii górnictwa. Nieco krócej - 9 dni - trwał podobny strajk w sąsiedniej kopalni Ziemowit w Lędzinach. W każdej z kopalń strajk rozpoczęło ponad 2 tys. górników, a do końca protestów w obu przypadkach dotrwało około tysiąca strajkujących. Górnicy z kopalni Ziemowit przerwali strajk rano w Wigilię 1981 r., górnicy z Piasta spędzili Boże Narodzenie pod ziemią, przy wstrzymanych dostawach żywności i gasnących lampkach. Ostatnie dni strajku, w tym Wigilię, większość strajkującej załogi spędziła już właściwie w ciemnościach, z wydzielanym jedzeniem.

Górnicy z Piasta wyjechali na powierzchnię 28 grudnia, po uzyskaniu od władz gwarancji bezpieczeństwa. Wyjeżdżając, śpiewali hymn, a potem modlili się przed ołtarzem św. Barbary. Wracając do domów, byli zatrzymywani przez milicję i Służbę Bezpieczeństwa. Wyłapywano domniemanych przywódców strajku, a prawie wszyscy jego uczestnicy - ponad 900 osób - zostali zwolnieni dyscyplinarnie i musieli pisać podania o ponowne przyjęcie do pracy. Większość przyjęto, ale na gorszych warunkach; około 100 osobom nie pozwolono na powrót do pracy.

Jak wynika z danych IPN, w ciągu kilku godzin od zakończenia strajku zatrzymano 18 osób, z których 11 internowano, a 7 aresztowano. Aresztowanych oskarżono m.in. o sprawstwo kierownicze strajku i sądzono w trybie doraźnym. Prokurator żądał dla nich od 10 do 15 lat więzienia i pozbawienia praw publicznych, ale - co było ewenementem w stanie wojennym - zostali uniewinnieni przez sąd. Gdy tylko uniewinnieni górnicy opuścili gmach sądu, zostali ponownie zatrzymani przez SB i internowani. Część z nich zmuszono później do emigracji.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama