Nowy numer 37/2021 Archiwum

O bezpieczną drogę

– Tak jak św. Krzysztof Chrystusa możemy zanieść w naszą codzienność poprzez wiarę i poprzez to „niewiele”, co możemy uczynić – dobro, którym możemy się dzielić – mówił bp Adam Wodarczyk.

Wspomnienie patrona kierowców to dla mieszkańców Tychów i okolic od lat ważny moment. – Przyjeżdżamy tu zawsze z nowym autem. To mamy już półtora roku, ale była przerwa z powodu pandemii, więc jesteśmy teraz. Powierzamy nasze bezpieczeństwo na drogach – tłumaczyli Dorota i Piotr z tyskiej parafii św. Jana Chrzciciela.

Przyjechali nieco wcześniej i postanowili wziąć udział w doświadczeniach, jakie oferował tego dnia przy parafii Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego. – Alkogogle dawały wrażenie, że we krwi mamy 2,5 promila. Nie wyobrażam sobie, żeby w tym stanie prowadzić. Wszystko było rozmazane, nie umiałam nawet złapać stojącej przede mną butelki – tłumaczyła Dorota. Odpust każdego roku przyciąga tłumy nie tylko tyszan. – Kierowcy ustawiają swoje samochody już od samego rana. Parkują nawet na zieleńcach. My mamy łatwiej, bo tu mieszkamy i zawsze parkujemy przy drodze – uśmiechała się Joanna. – Świadomość, że mój samochód został pobłogosławiony, sprawia, że czuję się pewniej w podróży. Opatrzność czuwa – dodała. Uroczystej sumie odpustowej w parafii św. Krzysztofa przewodniczył bp Adam Wodarczyk. Zebranych tłumnie tyszan oraz mieszkańców z całej archidiecezji powitał proboszcz ks. Zenon Ryzner. – Wzywamy wstawiennictwa św. Krzysztofa, bo dzięki tej szczególnej ochronie wspomożyciela, tego, który jest z nami w drodze, nasze życie jest bezpieczniejsze. Prosimy także o opiekę Matkę Bożą Dobrej Drogi – podkreślił. Biskup Adam Wodarczyk przypomniał, że Bóg potrzebuje niewiele od człowieka, by móc się nim posłużyć. Odwołał się do czytanej tego dnia Ewangelii, w której wystarczyły dwie ryby i pięć chlebów. – W przypadku waszego patrona to „niewiele”, co dawał, to była służba ludziom, którą według tradycji wykonywał, przenosząc ich z jednej strony rzeki na drugą. Tam doświadczył tej łaski, że niósł samego Boga. W tym znaku Krzysztofa niosącego Jezusa jest też pewna myśl dla naszego życia. Tego Chrystusa możemy zanieść w naszą codzienność poprzez wiarę i poprzez to „niewiele”, co możemy uczynić, dobro, którym możemy się dzielić – mówił kaznodzieja. Po Mszy św. bp Wodarczyk pobłogosławił pojazdy i ich kierowców. Tradycyjnie odbyło się to z naczepy samochodu jadącego wzdłuż tyskich ulic. Pierwszy pobłogosławiony został nowy samochód tyskiej straży pożarnej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama