Nowy numer 37/2021 Archiwum

Musimy znowu się obudzić

25 lipca parafianie w Świerklanach będą świętować wprowadzenie relikwii patronki.

Kościół pw. św. Anny w Świerklanach to jedna z tych świątyń w archidiecezji katowickiej, która przez lata służyła wiernym, mimo że nigdy nie doszło do poświęcenia jej przez biskupa. – Postanowiliśmy tego dokonać w 90-lecie istnienia kościoła. Niektórzy mogli się zastanawiać: po co? W łacinie poświęcenie kościoła określane jest słowami dedicatio ecclesiae (dedykowanie Panu Bogu). Nie mamy żadnych informacji, dlaczego do tego nie doszło wcześniej. Może były jakieś prozaiczne przyczyny? Bardzo chcieliśmy to uzupełnić i 19 czerwca tego roku abp Wiktor Skworc dokonał uroczystego poświęcenia – tłumaczy ks. Jerzy Paliński, proboszcz parafii św. Anny w Świerklanach.

Wielka ofiarność

Pierwszy kościół w Świerklanach był drewnianą budowlą. Nie jest znana dokładna data jego powstania. Funkcjonował jako filia parafii w Połomi. Wskazówką może być znalezisko z 1877 roku. W czasie prowadzonych wówczas prac na wieży z kuli znajdującej się pod krzyżem wyjęto miedzianą tabliczkę.

Widniała na niej inskrypcja: „W 1673 r. za panowania Najjaśniejszego cesarza Leopolda I, za papieża Klemensa X, ku czci i chwale Przenajświętszej Trójcy, Najświętszej Maryi Panny i na cześć Wszystkich Świętych, ja Jan Bernard hrabia Prażmy, wolny baron na Bełkowie, patron tego kościoła, krzyż ten wraz z banią dałem sporządzić za czasów proboszcza Mikołaja Maciejczyka”. Niestety, w 1928 r. drewniany kościół strawił ogień. Ocalała tylko jedna figura. Mieszkańcy postanowili na tym miejscu wznieść nowy – murowany. Nabożeństwa tymczasowo sprawowano w starej szkole. 1 lutego 1929 r. dekretem bp. Arkadiusza Lisieckiego powołano w Świerklanach samodzielną parafię. Budowa rozpoczęła się w tym samym roku 30 kwietnia, a pierwszą Mszę św. odprawiono 1 sierpnia 1930 roku.

– Proszę zwrócić uwagę, jak wielka musiała być ofiarność parafian. Przez Europę przetaczał się wtedy przecież wielki kryzys gospodarczy – podkreśla ks. Paliński. Wnętrze kościoła było kilkukrotnie modernizowane. Największa inwestycja wiązała się jednak z zabezpieczeniem całej świątyni – z powodu podmywania gruntu zaczęła się osuwać z niewielkiej skarpy, na której jest zbudowana. Poprzedni proboszcz ks. Jan Klyczka zatroszczył się o to, by fundamenty zostały wzmocnione, co ratowało mury przed rozbiórką (lata 2004–2006). Poświęcenie kościoła, zdaniem księdza proboszcza, to impuls pobudzający parafię. – Owszem, mogę się cieszyć, że przed pandemią odsetek dominicantes wynosił 65 proc. Mam jednak wrażenie, że pandemia trochę nas uśpiła. Musimy znowu się obudzić – przekonuje ks. Paliński.

Bezpieczny przystanek

Kolejnym etapem tego „rozbudzania” będzie uroczyste wprowadzenie relikwii św. Anny, zaplanowane na 25 lipca.

– To niewiarygodna historia. Myślałem o tych relikwiach, zastanawiałem się, czy w ogóle są gdziekolwiek dostępne. Zbieg okoliczności sprawił, że w jednej z rozmów usłyszałem o sklepie z Holandii, w którym sprzedawane są dewocjonalia i wyposażenie, które kiedyś służyło w tamtejszych, dziś już nieistniejących kościołach. Wikary sprawdził, że posiadają sklep internetowy. Dostępne tam były konfesjonały, nastawy ołtarzowe czy krzyże różnej wielkości. I właśnie tam znaleźliśmy relikwie św. Anny z dokumentem potwierdzającym ich autentyczność, wydanym przez biskupa Brugii bp. Henricusa Lamiroya. Widnieje też na nim podpis kustosza relikwii. W dokumencie jest zapis w duchu soboru trydenckiego, mówiący o tym, że każdy, kto uczci te relikwie, zyskuje prawo do odpustu. Kupiliśmy relikwiarz i dokument – opowiada ks. Paliński. Okazuje się, że „zewnętrzny” relikwiarz pochodzi z XX w., ale w środku znajduje się jeszcze jeden. Jest zamknięty pieczęcią innego biskupa (niestety, nie udało się zidentyfikować którego) i nigdy nie był otwierany, o czym świadczy nienaruszony stan laki. W środku znajduje się kawałek kości.

– Próbowaliśmy jeszcze własnymi badaniami zweryfikować autentyczność relikwii. W jednej z rozmów biskup Adam (Wodarczyk – red.) powiedział do mnie: „To nie jest ważne. Liczy się to, że ludzie kiedyś kochali, cenili i czcili te relikwie, czego świadectwem jest dekret biskupa Brugii”. Mam nadzieję, że u nas św. Anna znajdzie bezpieczny przystanek i nikt jej już nie sprzeda, zostanie na zawsze. Tego dnia, kiedy planujemy wprowadzenie relikwii, „spotkają się” trzy ważne wydarzenia: wspomnienie liturgiczne, nasz odpust i obchodzony po raz pierwszy Światowy Dzień Dziadków i Osób Starszych, ustanowiony przez papieża Franciszka – zwraca uwagę proboszcz.

Tradycyjna peregrynacja

Gdy oddawaliśmy ten numer do druku, relikwiarz, w którym oprawione będą doczesne szczątki św. Anny, nie był jeszcze skończony.

– To figurka, która ma ok. 30 cm wysokości. Pochodzi z tego samego sklepu internetowego. Pięknie ukazuje teologię maryjną – św. Anna stoi, a na lewej ręce trzyma Matkę Bożą. W objęciach Maryi znajduje się mały Jezus, który trzyma dłoń na Piśmie Świętym. To piękne ujęcie słów: „A Słowo ciałem się stało”. W podstawie figury oprawione będą relikwie – tłumaczy proboszcz. Jednocześnie podkreśla, że wielka radość wspólnoty jest podszyta smutkiem. – To dramatyczne, że na Zachodzie tak traktowane jest ogromne dziedzictwo wiary, że ważne dla nas, katolików, przedmioty, kończą w sklepie. To taka niewesoła refleksja, która nam towarzyszy w tej sytuacji – dodaje. Relikwie św. Anny nie są jedynymi, jakie posiada parafia.

Jan Paweł II, o. Pio, Joanna Beretta-Molla, Karolina Kózkówna i Faustyna – to święci i błogosławieni, których relikwie I stopnia znajdują się w Świerklanach. Jest jeszcze cząstka habitu św. Rity. – Tradycją parafialną jest peregrynacja po domach mieszkańców. Wiele osób zgłasza się, że chce na jeden dzień zaprosić do siebie wybranego świętego, żeby poprosić o jakieś szczególne wstawiennictwo czy podziękować – mówi ks. Paliński. W planach jest również ożywienie nabożeństw do św. Anny. Jaką przybiorą formułę, jeszcze nie zapadła decyzja – o wszystkim parafia będzie informować na bieżąco.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama