Nowy numer 37/2021 Archiwum

Windą na dach

Największy kościół archidiecezji katowickiej ostatnio mocno się zmienił, a wkrótce... zmieni się jeszcze bardziej.

W katedrze w Katowicach jest już wyczyszczona fasada, wyremontowane kopuła i schody, zamontowane nowe oświetlenie. Teraz prace przeniosły się do dolnego, akademickiego kościoła, gdzie powstaje nowa zakrystia i trwa remont schodów. Są tam też budowane organy – jako dar śląskich organmistrzów.

W rozległych podziemiach katedry trwa budowa Panteonu Górnośląskiego. – Prace ruszyły w styczniu i wygląda na to, że przebiegają terminowo. Niedługo do pierwszych pomieszczeń wejdą firmy, które zbudują tam scenografię wystawy. Panteon ma być gotowy w czerwcu 2022 r., na zakończenie obchodów setnej rocznicy odzyskania niepodległości – zapowiada ks. Łukasz Gaweł, proboszcz parafii katedralnej.

Wymieniona zostanie winda, którą od 21 lat ludzie, dla których wysokie schody są przeszkodą, wjeżdżają do katedry. – Winda zyska teraz nową funkcję. Będzie poprowadzona od podziemi, czyli z poziomu Panteonu Górnośląskiego, poprzez poziomy ziemi oraz katedry, aż do poziomu dachu. Jest prawie pewne, że na górze powstanie taras widokowy. Już latem zaczniemy na dachu pierwsze prace – mówi proboszcz.

Idea jest taka, żeby po poznaniu dzięki Panteonowi Górnośląskiemu opowieści o historii Górnego Śląska zwiedzający wjechali windą na taras widokowy i zobaczyli współczesność regionu. – Z dachu katedry można zobaczyć, jak się zmieniają i pięknieją Katowice, i jak to miasto i jego okolice są zielone – od parku w Chorzowie po lasy murckowskie. Dosyć często widać Beskidy z Babią Górą. Zachęcony opowieściami kościelnego osobiście też sprawdziłem, że przy wyjątkowej przejrzystości powietrza dostrzega się nawet zarys Tatr – wylicza ks. Gaweł.

Zaproszenia w garażu

Do parafii katedralnej należy dzisiaj ok. 5,5 tys. osób. Na jej terenie powstają nowe osiedla, więc wśród parafian przybywa młodych. W katedrze jest sporo ślubów i chrztów.

Nowi mieszkańcy pochodzą nieraz z innych stron, np. z Małopolski i okolic Wrocławia czy z mniejszych miejscowości województwa śląskiego. Parafia stara się do nich docierać z informacją i zaproszeniem na Msze św. Jak się okazuje, frontowe wejście nie jest najlepszym miejscem na wieszanie takich zaproszeń, bo znaczna część mieszkańców rzadko się tam pojawia. Wchodzą na klatki schodowe wprost z garaży podziemnych, więc parafia umieszcza plakaty w garażach. – W czasie kolędy docieraliśmy też do nowych mieszkańców osobiście. Nie spotkaliśmy się na tych nowych osiedlach z odrzuceniem czy złym potraktowaniem. Wręcz przeciwnie. Kto z nowych parafian już spotkał się z życiem Kościoła, ten się z tego kontaktu cieszy, a dla innych to jest pierwsza ewangelizacja – mówi proboszcz.

Katedralna parafia wraca dziś do normalnego działania po pandemii. W czerwcu ludzie z parafialnych grup, po długim czasie spotkań online, wreszcie zobaczyli się twarzą w twarz. Podczas obowiązywania obostrzeń sprawdził się nowoczesny system do transmitowania nabożeństw, zamontowany w katedrze jeszcze przed wybuchem pandemii. Codziennie o 18.00 transmisje Eucharystii stąd wprowadziło też Radio eM.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama