Nowy numer 37/2021 Archiwum

Punkty na drodze do nieba

W tym roku „maryjki” na wakacyjne rekolekcje wzywa Aslan – lew z „Opowieści z Narnii”.

Około 400 dzieci wybierze się w tym roku na wyjazdy formacyjne. To zdecydowanie mniej niż przed pandemią – wtedy gromadziło się na nich ok. 1200 uczestników spotkań Dzieci Maryi. – Są tacy, którzy nie zdecydowali się na wyjazd z powodu obaw związanych z pandemią. Nie brakuje jednak pozytywnych głosów. Odzywają się do mnie rodzice, którzy wakacyjne rekolekcje traktują jako bardzo ważny element formacji w ruchu Dzieci Maryi i cieszą się z powrotu do wyjazdów – zauważa ks. Sebastian Mandrysz, moderator ruchu Dzieci Maryi w archidiecezji katowickiej.

Rekolekcje, tak jak w poprzednich latach, będą miały formułę 9-dniowych wyjazdów. W tym roku zagadnienia, nad jakimi będą pracować uczestnicy, skupią się wokół Eucharystii, w klimacie „Opowieści z Narnii”. – To nawiązanie do trwającego obecnie programu duszpasterskiego. Całość zatytułowaliśmy „Tajemniczy skarb – wezwanie zza morza” – wyjaśnia ks. Mandrysz. Rozesłanie animatorów i wręczenie dekretów prowadzącym rekolekcje odbyło się 6 czerwca w parafii św. Michała Archanioła w Rudzie Śląskiej-Orzegowie. Obecny był bp Adam Wodarczyk, biskup pomocniczy archidiecezji katowickiej. – Kadrę tworzy ok. 70 osób. To alumni, księża, siostry zakonne czy animatorki. Każdy z nich ma za sobą kursy, czy to na kierowników kolonii, czy wychowawców. Mają doświadczenie w prowadzeniu spotkań i oczywiście doskonale znają nowe przepisy prawne i sanitarne – mówi moderator ruchu.

W tym roku „maryjki” rekolekcje spędzą w ośrodkach w Kokoszycach, w Wiśle, Pogórzu i na Śnieżnicy. – Część z tych miejsc odwiedzimy po raz pierwszy – mówi ks. Sebastian. Ruch Dzieci Maryi angażuje się także w przygotowania do beatyfikacji sługi Bożego ks. Jana Machy. Z tej okazji powstała gra dla całych rodzin. Jej patronem jest właśnie Hanik. – Zadaniem uczestników jest dotarcie do nieba, symboliczne przejście całego życia po to, by spotkać ks. Jana. On czeka tam na uczestników i im właśnie „macha z nieba”, zachęcając do wysiłku. Na początku każdy z graczy otrzymuje „drogę życiową”. Zadaniem jest zebranie odpowiednich kart za pomocą rzutów kośćmi. Chcemy w ten sposób pokazać, że do nieba prowadzą różne drogi, każdy ma swoją ścieżkę do świętości, którą pokonuje każdego dnia – wyjaśnia ks. Mandrysz, współautor gry.

Poszczególne karty, które pozwalają graczom zbliżyć się do nieba, opatrzone są myślami ks. Jana, jednak nie odnoszą się wprost do jego biografii. O życiu śląskiego męczennika gracze mogą przeczytać m.in. w dołączonej instrukcji. – Chcemy dać impuls do tego, by najmłodsi zainteresowali się tą wyjątkową postacią. Na temat ks. Jana powstało już kilka publikacji, są też strony internetowe. Jednak ich treść skierowana jest przede wszystkim do dorosłych odbiorców. Nasza gra ma ułatwić najmłodszym pierwszy kontakt z ks. Janem i historią jego życia – tłumaczy ks. Mandrysz. „Macha z nieba” jest przewidziana dla 2–5 graczy, czas trwania rozgrywki jest przewidywany na ok. 20–45 min. Niebawem w internecie, na stronie poświęconej grze: machaznieba.pl, zostanie udostępniony film instruktażowy dla graczy.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama