Nowy numer 24/2021 Archiwum

Abp Skworc: Świętowanie jubileuszu to motyw do wyrażania radosnej wdzięczności

Metropolita katowicki przewodniczył Mszy św. w kaplicy Domu Rekolekcyjnego w Kokoszycach wraz z księżmi świętującymi w tym roku 50-lecie kapłaństwa.

W homilii metropolita katowicki powrócił do dnia święceń księży jubilatów. - Przywołujemy ten dzień, aby przede wszystkim dziękować! - mówił.

Dodawał, że mobilność to nie tylko cecha współczesnych, bo mobilni byli również głosiciele Ewangelii, a wśród nich szczególny apostoł - św. Paweł. W Koryncie wraz z Akwilą i Pryscyllą wspólnie pracowali przy produkcji namiotów. Przypomniał, że w czasie wędrówki Izraela Bóg również mieszkał w Namiocie Spotkania.

- Namiot przypomina, że nie jesteśmy stałymi obywatelami na tej ziemi, ale tylko pielgrzymami. Przypomina nam również obecność Bożą w najtrudniejszym czasie przejścia przez pustynię  - zaznaczał abp Skworc.

Zwracając się do złotych jubilatów, podkreślił w minionym 50-leciu ich życia całą gamę człowieczych doświadczeń. - Dziś akcentujemy te kapłańskie, radosne, optymistyczne i pełne nadziei - mówił. - Bo bogatą jest paleta waszych duchowych i duszpasterskich doświadczeń posługi na niwie Pańskiej, 50-lecie ofiarnej pracy dla dobra Ludu Bożego - dodawał.

Przypominał księżom ich radości z efektywności posługi, ale też i doświadczenie ograniczonej skuteczności duszpasterskich zmagań.

- W czym wyrazić bilans waszego kapłańskiego kroczenia za Tym, który jest Drogą, Prawdą i Życiem? - pytał arcybiskup. - Tak wielu ochrzczonych, wyspowiadanych, połączonych świętym węzłem małżeństwa, namaszczonych na zdrowie i wieczność; tak wielu nakarmionych Bogiem przez głoszone słowo, sprawowany sakrament i świadectwo życia - odpowiadał dodając, że w gronie jubilatów jest wielu budowniczych kościołów.

Zachęcał księży świętujących 50-lecie kapłaństwa, by przeżywanie jubileuszu było dobrą okazją do obrachunkowych przemyśleń. - Świętowanie kapłańskiego jubileuszu to nade wszystko motyw do wyrażania radosnej wdzięczności - dziękowania Bogu za wszystko - wskazywał metropolita katowicki.

Wyrażał wdzięczność za  "dar powołania, za 50 lat lat trwania w Jego służbie, za wielorakie dobro, uczynione w ciągu tego półwiecza; także za te Jego bardziej wymagające i trudne dary, jak oskarżenia i krytyka, kłopoty ze zdrowiem czy pogłębiająca się rzeka zmarszczek, na której dnie płyną umarli: krewni, bliscy, znajomi, rocznikowi koledzy".

 Wyraził wiarę, że w niebie zapisane są imiona jubilatów. - Ta perspektywa każe nam w małych rzeczach znajdywać radość, ze spokojem i wewnętrzną pogodą patrzeć na wszystko; na upływające lata, mnożące się z wiekiem dolegliwości, braki moralne wiernych, zmiany w Kościele, w ochrzczonym społeczeństwie, czy własne uchybienia, czasem zadziwiająco oporne na kolejne ascetyczne zabiegi - zaznaczał.

Jako życzenia zacytował fragment modlitwy św. Tomasza z Akwinu, która znajduje się przy jego grobie w Tuluzie. - Modlę się za was i z wami. Niech wszystkie kapłańskie lata Bóg bogaty w miłosierdzie przemieni ostatecznie w radość życia wiecznego, która się codziennie zbliża - mówił na koniec.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama