Nowy numer 24/2021 Archiwum

Wodorosty i kluski na parze

Chrześcijańskie wychowanie dzieci i młodzieży wpisane jest w charyzmat Zgromadzenia Sióstr św. Jadwigi. W katowickich Bogucicach realizowane jest m.in. w prowadzonym przez nie przedszkolu.

Przedszkole mieszące się przy klasztorze to kameralne miejsce, które opieką może objąć 50 dzieci. – Rodzina jest niezastąpiona, ale robimy wszystko, aby dzieci czuły się tutaj jak w domu – zaznacza od razu s. Daniela, dyrektor placówki. Starsze dzieci dokazują w tym czasie w przylegającym do placówki ogrodzie. – Tak długo czekaliśmy na dobrą pogodę – uśmiecha się siostra. Na co dzień dzieci są podzielone na dwie grupy: maluchów i starszaków.

– To, co nas odróżnia od „zwykłych” przedszkoli, to fakt, że staramy się wychowywać podopiecznych w duchu chrześcijańskim: modlimy się na rozpoczęcie zajęć i przed posiłkami. Staramy się przybliżać wartości nie tylko w czasie katechezy, ale także podczas codziennych zajęć – mówi s. Daniela. Dzieci w przedszkolu mogą również brać udział w zajęciach dodatkowych z rytmiki, angielskiego, sportowych czy z logopedą. Oprócz tego przygotowują przedstawienia z okazji Dnia Babci i Dziadka, Wielkanocy czy jasełka. – Tworzymy małą społeczność, więc kładziemy nacisk na dobry kontakt z rodzicami. Często słyszę, że to duży atut naszego przedszkola – zauważa jadwiżanka. Przedszkole wielu młodym rodzicom kojarzy się często z… nielubianym jedzeniem. – Nie podajemy szpinaku – śmieje się s. Daniela. – Staramy się, by jedzenie było zdrowe i smaczne, ale reakcje na zielone zupy bywają różne. Do dziś pamiętam jednego z chłopców, który dostał porcję, to chyba była szczawiowa, zamieszał łyżką i stwierdził: „Ale mój tata nie każe mi jeść wodorostów!”. Wiadomo, że są takie dania, które sprawdzą się właściwie zawsze. Hitem są kluski, wszelkiego rodzaju, najlepiej na parze, z nutellą. I chleb z masłem – opowiada. Dyrektorka przedszkola przyznaje, że praca z dziećmi to ogromna lekcja pokory, ale i prostoty. – Kocham dzieci za to, jak skomplikowane sprawy teologiczne potrafią ująć w zrozumiały dla nich sposób. Nie jestem katechetką, ale czasem zdarza się, że rozmawiam z nimi na tematy wiary. Kiedyś jeden z chłopców zapytał mnie o nasz medalik, kto na nim jest. Pokazałam mu, że z jednej strony jest podobizna św. Jadwigi, a z drugiej Maryja Niepokalana. Widziałam po jego minie, że nie znał słowa „Niepokalana”. Po chwili zapytał: „A dlaczego Ona jest niepokonana?”. I wtedy pomyślałam, że to dobrze oddaje sytuację Maryi: jest przecież niepokonana przez szatana, czyli niepokalana. Później często odwoływałam się do tych słów – mówi s. Daniela. – Innym razem, w Wielkim Poście, rozmawialiśmy o tym, dlaczego Pan Jezus umarł za nas na krzyżu. Tłumaczyłam im najprościej, jak umiałam, że niebo było zamknięte dla ludzi, ale Chrystus swoją ofiarą je dla nas otworzył i wierzymy, że każdy z nas tam trafi i będziemy z Nim blisko. Wtedy jedna z dziewczynek, która wydawała się błądzić myślami gdzie indziej, dodała: „I będziemy się do Niego przytulać”. Poczułam, że lepiej bym tego nie umiała wyrazić – przyznaje siostra. Najlepszym świadectwem na dobre działanie przedszkola są… powracający wychowankowie. – Często ci, którzy mają młodsze rodzeństwo, przychodzą tutaj z sentymentem. Kiedyś ktoś wrócił po kilku ładnych latach i powiedział: „Ojej, jakie to wszystko jest małe. Jak tutaj chodziłem, to te sale wydawały mi się takie ogromne!”. Nieraz słyszymy, że tu było lepiej niż w szkole i chętnie by dzieci do nas wróciły – mówi jadwiżanka.

Zapisy

Przedszkole Publiczne Sióstr Św. Jadwigi mieści się przy ul. Leopolda 1–3 w Katowicach. Nabór do wyczerpania miejsc. Formularz zgłoszenia dziecka można odebrać w placówce lub pobrać ze strony przedszkoleswj.pl.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama