Parafia jest jedną z niewielu w archidiecezji, które mogą się poszczycić własną orkiestrą dętą. – To jedno ze spełnionych marzeń proboszcza – śmieje się ks. Damian Gajdzik. – Kiedyś marzyłem, żeby sam grać, ale potem przysiągłem sobie, że zorganizuję taką w swojej parafii. Kiedy przeszedłem do św. Floriana, to właśnie od tego zacząłem. Najpierw założenie było, że „pozbieram” muzyków z rozpadających się w okolicy orkiestr dętych. Skutek był mizerny – wspomina proboszcz. – Uczymy gry od podstaw, czasem doradzamy nawet instrument...
Więcej o parafii św. Floriana w najnowszym numerze "Gościa Niedzielnego".









