Nowy numer 26/2022 Archiwum

Józef robi miejsce dla Jezusa

„Miłosierdzie Boże” to słowa klucze do wszystkiego, co znajduje się w tym kościele. Zapraszamy do modlitwy w szczególnej tyskiej świątyni.

We wnętrzu uwagę przykuwa przede wszystkim Matka Boża – piękna gotycka rzeźba. To kopia wizerunku Maryi z Krużlowej, znajdującego się obecnie w Muzeum Narodowym w Krakowie. Oryginał odkrył Stanisław Wyspiański, jeszcze jako student.

– W czasie budowy w tymczasowej kaplicy stała gipsowa kopia. Trafiła do nas po śmierci ks. Jana Kapołki, budowniczego kościoła pw. św. Jana Chrzciciela. Zgodnie z jego wolą gospodyni przekazała rzeczy po zmarłym parafiom powstającym w Tychach. My dostaliśmy piękny barokowy kielich i gipsową Maryję. Później zgłosiła się do mnie jedna z parafianek. Powiedziała, że jej mama ślubowała, iż ufunduje figurę Maryi, jednak w parafii, do której należała, nie było takiej potrzeby. Mama umarła i w związku z tym ona sama chciała spełnić tę obietnicę – mówi ks. Józef Sołtys, proboszcz parafii Miłosierdzia Bożego w Tychach.

W tyskiej świątyni rzeźba (inaczej niż oryginał) otoczona jest złotą glorią. Za nią znajduje się witraż z różami.

Dwie strony parafii

Po przeciwnej stronie umiejscowiony jest wizerunek św. Józefa. Został wykonany specjalnie dla tej parafii. Jego fundatorami są starsi i chorzy mieszkańcy. Uwagę bacznych obserwatorów zwróci na pewno niezwykły realizm przedstawienia Opiekuna Jezusa, zwłaszcza jego spracowane dłonie. Figurę otacza witraż z liliami. – W okresie bożonarodzeniowym i wielkanocnym, niestety, nie można go zobaczyć. Robi dokładnie to, co w Ewangelii, czyli miejsce dla Pana Jezusa. A mówiąc wprost: to tam przygotowujemy stajenkę i Boży grób – tłumaczy proboszcz.

Parafia Miłosierdzia Bożego jest jedną z młodszych w archidiecezji – erygowana została 15 sierpnia 2005 roku. – Wcześniej mieszkańcy tej okolicy należeli do parafii św. Marii Magdaleny, czyli jednej z najstarszych na tym terenie. Teraz kościół znajduje się w samym centrum parafii i wyraźnie łączy dwie części – domów jednorodzinnych i osiedla A. To ostatnie to typowy przykład socrealistycznej architektury. Jest tu zaplanowane dokładnie wszystko: mieszkania, szkoły, przedszkola, ośrodek zdrowia czy dom kultury. Nie było miejsca tylko na kościół – mówi ks. Sołtys.

W ciągu dnia mieszkańców przyciąga otwarta od poniedziałku do soboty kaplica adoracji. Stale dyżurują w niej parafianie. Dodatkowo tyszanie, spiesząc do i z pracy, „wpadają po drodze” na chwilę ciszy przy Panu Jezusie. Są także podróżni, którzy przychodzą przed Najświętszy Sakrament, zamiast tkwić na pobliskim dworcu. Kaplica ma wyjątkowy klimat. Jej najjaśniejszym punktem jest miejsce z wystawioną do adoracji monstrancją. Ściany zdobią malowidła: trzy sceny ze Starego Testamentu (ofiara Melchizedeka, ofiara Abrahama i wizyta pod dębami Mamre) oraz dwie z Nowego Testamentu (cud rozmnożenia chleba oraz cud w Kanie Galilejskiej), które stanowią zapowiedź Eucharystii. W kaplicy znajdują się również dwa misterne witraże – kopie dzieł Albrechta Dürera „Ostatnia wieczerza” i „Ukrzyżowanie”. – Odkąd trwa adoracja, widzę, jak łaska Boża działa, jak przemienia obecność przy Panu Jezusie – zauważa proboszcz.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama