Na miejsce wypadku przyjechał przedstawiciel Komisji Badania Wypadków Lotniczych. Komisja wyjaśni teraz przyczyny katastrofy.
Prywatny śmigłowiec rozbił się 300 m od lądowiska. Dwie osoby, zakleszczone w rozbitej maszynie, zginęły na miejscu. Dwoje rannych zdołało wydostać się z wraku o własnych siłach. Zostali przewiezieni do szpitala.
O szczegółach poinformował radio eM Prokurator Rejonowy w Pszczynie Leonard Synowiec:
Dotarcie ratowników i śledczych na miejsce katastrofy było utrudnione, ponieważ rozbita maszyna leży na podmokłych terenach leśnych.
«
‹
1
›
»
oceń artykuł








