Alumni otrzymują strój duchowny na III roku. Od tego dnia będą go nosić codziennie. Przyjęcie sutanny to znak m.in. usilnego starania się o wewnętrzną przemianę, aby świadectwem upodabniać się do Chrystusa. - Chcemy być znakiem nie tylko przez nasz ubiór, ale przede wszystkim przez postawę - zapewniali.
O wadze stroju w kontekście usłyszanego czytania z Księgi Rodzaju mówił alumnom rektor WŚSD ks. Marek Panek. Przypomniał, że Adam, odkrywszy, że jest nagi, ukrywa się przed Bogiem. W reakcji Bóg sporządza odzienie ze skór. - Człowiek dosyć powszechnie wstydzi się swojej nagości. Boi się, że będąc nagim, jest w jakimś sensie bezbronny, może łatwo zostać zraniony. Odzienie, ubranie, strój zakrywają nagość. Dają poczucie bezpieczeństwa, przywracają poczucie godności. Zastanówmy się, o jakiej nagości warto byłoby pomyśleć dzisiaj, teraz? Nagości odziewanej przez strój zwany duchownym? - wskazywał rektor. - Tą nagością może być moja osobista, ludzka słabość, niewystarczalność, moje ograniczenia będące konsekwencją różnych okoliczności życia, zaniedbań czy słabszych uzdolnień. Oczywiście przywdzianie stroju duchownego nie likwiduje tych słabości, ale może je w pewnym sensie "wziąć w nawias". Bo przywdziewając sutannę, daję czytelny znak, że pomimo wszystko, pomimo swojej słabości chcę być świadkiem. Świadkiem Tego, który wziął na siebie nasze słabości i nosił nasze choroby. Tego, który zapewnia mnie: "Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali". Nie mogę jednak zapomnieć, Kto czyje nosi słabości. I Kto daje moc. Nie jestem nim ja. Szata duchowna nie ukrywa moich słabości, raczej je okrywa, opatruje jak bandaż, który okrywa ranę, aby mogła zostać uleczona - podkreślał ks. Panek. Przypomniał słowa papieża Franciszka, który mówił, że każdy ma grzechy, ważne, by nie mieć zepsutego serca, by upadając, nie zostać w pozycji leżącej.
Swoje słowo rektor WŚSD zakończył życzeniami skierowanymi do alumnów. - Wyglądacie bardzo odświętnie, pięknie. Ten widok cieszy bardzo wielu - bliskich, przyjaciół i nie tylko. Życzę wam, żeby w waszych sercach były obecne słowa poety: "Kiedy patrzymy na piękne kwiaty na drzewie, nie możemy zapomnieć, że możemy cieszyć się tym widokiem tylko dzięki korzeniom". Więc niech to, co zewnętrznie piękne, będzie w waszym życiu głęboko zakorzenione w Chrystusie - powiedział.
Opiekunem tego rocznika alumnów jest ks. Paweł Til, ojcem duchownym - ks. Grzegorz Wrótniak. Jako patrona obrali św. Jacka Odrowąża. W ich modlitwie rocznikowej są słowa: "Spraw, abyśmy zasłuchani w Twoje słowo dojrzewali do godności Światła ze Śląska przeciwko ciemnościom współczesnego świata".









