Nowy numer 37/2021 Archiwum

Ktoś obok mnie

Prawie codziennie był na Mszy Świętej. Co roku stał wśród mężczyzn na pielgrzymce w Piekarach. Odszedł wybitny nefrolog.

Profesor Franciszek Kokot, twórca i wieloletni kierownik Kliniki Nefrologii Śląskiego Uniwersytetu Medycznego, został pożegnany podczas Mszy św. żałobnej w katedrze w Katowicach. Prezydent Andrzej Duda przysłał list i Order Orła Białego.

Abp Wiktor Skworc przypomniał w homilii, że ten wybitny lekarz był człowiekiem wiary. – Wyrażał ją prawie codzienną obecnością na Mszy św. w kościele Mariackim w Katowicach, a potem przemierzał drogę do pobliskiej kliniki przy ul. Francuskiej – powiedział. Dodał, że co roku był na pielgrzymce mężczyzn w Piekarach. – Stanowczo odrzucał zaproszenie, by zająć tam honorowe miejsce blisko ołtarza. Mówił: „Muszę być w tłumie pielgrzymów, by czuć Śląsk”.

Metropolita przypomniał, że prof. Kokot w okresie PRL, choć był rektorem Śląskiej Akademii Medycznej, jako wierzący i praktykujący katolik był poniewierany przez partyjnych sekretarzy i traktowany jako obywatel drugiej kategorii. – Tym bardziej jesteśmy mu wdzięczni, za męstwo w czasie próby, za odwagę myślenia i działania – mówił arcybiskup.

Zwrócił uwagę na to, jak prof. Kokot łączył wiarę z nauką. – Dzięki tym dwóm skrzydłom ludzkiego poznania (fides et ratio) mógł poruszać się w życiu i pracy naukowej bez kompleksów i poczucia niższości. Pamiętamy, że jako jeden z pierwszych w Polsce tworzył tu oddział sztucznej nerki i podejmował się ratowania życia, dokonując przeszczepów. Pamiętamy również, że konsultując w Watykanie jedną ze spraw kanonizacyjnych, wyznał w Kongregacji Doktryny Wiary, że tego przypadku uzdrowienia współczesna medycyna, choć wiele może, nie potrafi wytłumaczyć – powiedział.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama