Ogniska, przy których grzała się część uczestników tej Mszy świętej, rozpalili strażacy. Ludzie modlili się, stojąc lub siedząc w maseczkach na twarzach na placu przed probostwem.
Było w atmosferze tej Mszy świętej coś ze spotkania pasterzy z nowonarodzonym Jezusem w Betlejem ponad 2 tysiące lat temu. Zebrani w Ćwiklicach byli jak ci obozujący w polu ludzie, którym anioł jako pierwszym przekazał wiadomość, że Mesjasz przyszedł na świat. Zebranym towarzyszyły zresztą w stajence trzy żywe owieczki.
- Pasterka zaczęła się procesją z kościoła. Przynieśliśmy w niej Dzieciątko. Jego figurkę złożyliśmy w stajence - relacjonuje ks. Sylwester Suchoń, proboszcz z Ćwiklic.
Ołtarz był ustawiony na schodach. Homilię wygłosił ks. Krzysztof Borowiec. Z proboszczem Mszę świętą koncelebrował jego starszy brat ks. Teodor Suchoń, emerytowany proboszcz z Rybnika-Chwałowic. Poprowadził on też modlitwę uwielbienia.
Pasterka 2020 w Ćwiklicach









