Nowy numer 48/2020 Archiwum

Cichy problem

6 rano, rynek w Chorzowie. Kilka osób rozpala ogień… żeby nakarmić potrzebujących.

Do potrzebujących w Chorzowie trafiło w piątek 16 października 1000 porcji żuru. Akcja miała na celu zwrócić uwagę na problem głodu. Kilkaset litrów zupy rozdano w ramach Światowego Dnia Walki z Głodem. Przygotowała go fundacja Wolne Miejsce przy wsparciu Urzędu Miasta. – Użyliśmy 30 litrów zakwasu, 30 kilogramów ziemniaków i 500 sztuk jajek – precyzuje Kamil Nowak, rzecznik Urzędu. – Na Śląsku żur króluje. To też trochę taki symbol naszej fundacji, która przygotowuje także śniadanie wielkanocne i kolację wigilijną. Ta zupa jest wyjątkowa, gotowana na żywym ogniu, co zapewnia jej niezapomniany smak – zapewnia Mikołaj Rykowski, prezes Fundacji Wolne Miejsce.

Żur powstał tylko z naturalnych składników, według domowej receptury. Chętni dostawali go w specjalnych, zamkniętych pojemnikach, ponieważ z uwagi na przepisy niemożliwe było wspólne jedzenie na świeżym powietrzu. – Staramy się walczyć z niedożywieniem systemowo, np. poprzez zapewnianie posiłków potrzebującym dzieciom w szkołach. Myślę, że skala tego problemu wśród seniorów jest niedoszacowana. To cichy problem, chcemy przełamywać to milczenie i wstyd – zauważa Marcin Michalik, wiceprezydent Chorzowa.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama