Nowy numer 44/2020 Archiwum

Przekora i balsam

Trzech młodych mężczyzn stłoczonych w więziennej celi. Wiedzą, że niebawem zginą. – Co ma się w głowie kilka godzin przed śmiercią? – zastanawiają się aktorzy.

Ksiądz Jan Macha, Joachim Gürtler i Leon Rydrych zginęli w nocy z 2 na 3 grudnia 1942 roku. Oskarżeni przez nazistów o zdradę stanu, zostali zgilotynowani w podziemiach obecnego aresztu przy ul. Mikołowskiej w Katowicach. Te wydarzenia przypomni dramat „Oliwny balsam – męczeństwo ks. Jana Machy”. Scenariusz przygotowała Maria Nowakowska-Majcher, która szerszej publiczności jest znana dzięki filmowi „Faustyna”. Opiekę artystyczną sprawuje Robert Talarczyk, dyrektor Teatru Śląskiego.

– Nie znałem wcześniej ks. Jana. Kiedy zacząłem się przygotowywać do roli, szukałem na jego temat informacji w internecie. Po przeczytaniu scenariusza zacząłem się zastanawiać, czy ja też potrafiłbym się tak poświęcić dla innych. On temu podporządkował całe swoje życie, karierę, z tego powodu zginął. Chciał tylko nieść pomoc. Sam się czasem angażuję, ale nie wiem, czy w dzisiejszych czasach ktoś byłby jeszcze gotowy na taki gest jak ks. Jan – mówi Dawid Ściupidro, który wciela się w rolę męczennika.

Wybaczenie oprawcy

– To będzie dramat o sile wybaczania, o tym, co przynosi ten gest dla nas samych i dla innych. Chcemy opowiedzieć o człowieku, skąd czerpać siłę do czynienia dobra. Staramy się wydobyć ten rys działalności ks. Jana. On był przekonany, że tylko przygotowuje paczki charytatywne i to nie może być w żaden sposób źle odebrane ani wykorzystane przeciwko komukolwiek. Hanik po prostu nie spodziewał się, że jego duszpasterska działalność będzie tak brutalnie wciągnięta w tryby historii – podkreśla Marian Florek, reżyser. – Naszym zadaniem jest pokazanie zarówno tej świętości wykuwanej w codzienności, jak i uniwersalizacja tego tematu – zauważa Michał Piotrowski, który gra kleryka J. Gürtlera, jednego z najbliższych współpracowników ks. Jana, który razem z nim zginął. – Sam kontekst historyczny jest dla widzów, szczególnie młodych, dość abstrakcyjny. Każdy jednak wie, jak trudno jest wybaczyć, tym bardziej jeżeli chodzi o oprawcę. Trzeba mieć wiele odwagi, żeby przeciąć spiralę przemocy – dodaje M. Piotrowski.

Chór komentuje

Młodzi aktorzy Teatru Śląskiego starają się w swoich postaciach odnaleźć własne rysy charakteru. – Sądzę, że L. Rydrych jest tutaj nieco w opozycji do tego wszystkiego, co się dzieje, do tego, jak Jan i Joachim próbują się dostosować do warunków. Sam, często z przekory, stawiam się w opozycji do moich rozmówców – uśmiecha się Bartłomiej Błaszczyński. Dramat o ostatnich chwilach życia ks. Machy i jego przyjaciół będzie pokazany bardzo kameralnie. Narratorem wprowadzającym widzów w całość wydarzeń będzie Mirosław Książek, czyli ks. Joachim Besler. To autentyczna postać, kapłan, który przed II wojną światową katechizował w Prywatnym Gimnazjum Żeńskim Sióstr Urszulanek w Rybniku. Od połowy 1942 r. był kapelanem więziennym. Z jego relacji znamy ostatnie chwile Hanika.

– Ta postać, moim zdaniem, kumuluje w sobie najważniejsze pytania. Dąży do odpowiedzi, chce zrozumieć, dlaczego w czasach, w których przyszło mu żyć, zanika tak mocno człowieczeństwo. Dlaczego Bóg zezwala na istnienie zła? Sądzę, że był on głęboko rozdarty – zafascynowany Janem i jednocześnie nieradzący sobie do końca z rolą kapelana więziennego, z którą przyszło mu się zmierzyć – tłumaczy M. Książek.

Mimo bardzo intymnej i kameralnej sytuacji w dramacie nie zabraknie rozmachu. Za oprawę muzyczną odpowiada Schola Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie pod kierunkiem ks. Marka Cisowskiego. Pieśni i psalmy będą rytmizować historię i stanowić komentarz uniwersalizujący historię ks. Jana i jego towarzyszy zarówno w kontekście wiary, jak i współczesnego świata. Premiera spektaklu jest zaplanowana na 15 października w Teatrze Śląskim. Dramat będzie wystawiany również w Częstochowie. Przedsięwzięcie realizuje Wspólnota „Gaude Mater” przy wsparciu m.in. Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, Kurii Metropolitalnej w Katowicach i marszałka województwa śląskiego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama