Nowy numer 44/2020 Archiwum

Przetrwał wszystkie wojny

Prawie 3 tysiące 20-osobowych róż tworzy szczególny ogród w archidiecezji katowickiej.

Każda osoba modli się przypisaną dziesiątką. Wspólnota danej róży odmawia codziennie wszystkie części Różańca. – Szczęśliwy proboszcz, który posiada w parafii Żywy Różaniec. To bezcenne zaplecze modlitwy – podkreśla ks. Zbigniew Kocoń, od 2010 r. moderator diecezjalny wspólnoty.

Francuskie początki

Pierwsze wspólnoty Żywego Różańca powstały prawie 200 lat temu. Ich założycielką była sługa Boża Paulina Jaricot, której proces beatyfikacyjny ma zakończyć się w najbliższym czasie. Mieszkanka Lyonu we Francji, mając zaledwie 17 lat, pod wpływem pewnego kazania zdecydowała się pomagać najuboższym. Z korespondencji ze swoim bratem, klerykiem w seminarium duchownym w Paryżu, i z listów misjonarzy dowiedziała się o trudnej sytuacji materialnej na misjach. Postanowiła zorganizować konkretną pomoc, tworząc koła, w które zaangażowały się jej koleżanki z pracy, odkładając drobne sumy z tygodniowych zarobków. Powstał fundusz na działalność misyjną Kościoła i rozkrzewianie wiary. Kiedy Paulina miała 23 lata, jej dzieło przeszło pod zarząd Specjalnej Rady. Ona sama pozostała w cieniu. Chociaż na początku bardzo to przeżywała, ostatecznie podjęła inną, duchową formę wspierania tej swojej inicjatywy. Zorganizowała 15-osobowe grupy, które – rozważając 15 tajemnic życia Jezusa i Maryi – miały wspierać dzieło modlitwą różańcową.

Tradycja, która trwa

– Siłą tej grupy jest sama modlitwa różańcowa. Przetrwała wszystkie wojny, okupacje, zabory, komunizm. Róże różańcowe były i są – mówi ks. Zbigniew. – Kiedy w 2002 roku papież Jan Paweł II wprowadził do Różańca tajemnice światła, nasze róże powiększyły się o kolejnych 5 osób – dodaje ks. Kocoń. Przyznaje, że niektóre wspólnoty są niepełne. Nie jest łatwo znaleźć następcę w przypadku np. śmierci któregoś z członków. – Kiedyś łatwiej było nakłonić kogoś z rodziny, aby kontynuował modlitewne dzieło babci czy mamy. Póki co, zdecydowana większość osób w różach to ludzie w sile wieku, najczęściej kobiety. Róż męskich jest zdecydowanie mniej. Jak zawsze wiele zależy od duszpasterzy i katechetów. Może warto byłoby przeprowadzić akcję w szkołach, np. wśród maturzystów, i stworzyć grupy młodych? Młodzi lubią wyzwania – proponuje ks. Zbigniew, który sam przed laty jako katecheta proponował tę formę modlitwy swoim uczniom. W Liceum im. Karola Miarki w Żorach, gdzie katechizował, udało mu się zaangażować prawie 100 młodych do włączenia się w to dzieło.

Powrót do korzeni

Tradycja zapoczątkowana przez Paulinę Jaricot wciąż trwa. W formacji wraca się do misyjnych korzeni wspólnoty. – Chcemy pokazywać ten związek Różańca z misjami. Proponujemy, aby członkowie składali ofiarę w wysokości 1 zł miesięcznie na misje. Chodzi o drobną kwotę, tak jak chciała Paulina. Dzięki zaangażowaniu naszych róż wspierani są nasi śląscy misjonarze i różne papieskie dzieła misyjne. Nie jest to, oczywiście, obowiązkowe. Najważniejsza jest modlitwa – podkreśla. Jako moderator ks. Kocoń proponuje, aby w parafiach nie zapominać o spotkaniach formacyjnych. W archidiecezji zwykle w drugą sobotę każdego miesiąca spotykamy się w tak zwanym kościele stacyjnym w ramach nowenny przeżywanej przed jubileuszem 200-lecia powstania Żywego Różańca. Takim kościołem może być każda świątynia gromadząca na modlitwie okoliczne wspólnoty różańcowe. W programie są zwykle konferencja, Różaniec, Msza św. Po modlitwie miejscowa wspólnota zaprasza na skromną agapę. Dla członków Żywego Różańca organizowane są również rekolekcje. – Osobiście kilka razy w roku prowadzę rekolekcje dla odpowiedzialnych za róże różańcowe, tzw. zelatorów, aby zatroszczyć się o ich duchową formację i w ten sposób kształtować życie wspólnot w parafii – dodaje.

Pielgrzymka

Ważnym wydarzeniem w skali archidiecezji jest doroczna pielgrzymka wspólnot różańcowych do katowickiej katedry. Gromadzi ona zwykle około 3 tys. wiernych. – Wiem to po liczbie pączków, które rozdajemy po Mszy św. – śmieje się ks. Zbigniew. – Członkowie róż gromadzą się w sercu diecezji, aby modlić się z księdzem arcybiskupem w intencjach Kościoła i nabrać sił na kolejny rok przeżywany z Matką Bożą Różańcową. W tym roku, z uwagi na zagrożenie epidemiczne, na IX pielgrzymkę, która odbędzie się w sobotę 10 października, zaproszeni są głównie zelatorzy i ci, którzy czują się na siłach, aby przybyć. Pozostali będą mogli łączyć się duchowo poprzez transmisje w Radiu eM oraz internetową (szczegóły na s. II).

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama