Nowy numer 47/2020 Archiwum

46-letni górnik zginął w kopalni Rydułtowy

Przysypały go skały stropowe, kiedy 15 września kontrolował urobiony obrys chodnika na przodku.

Inni górnicy szybko odkopali kolegę. Niestety, pomimo reanimacji nie udało się go uratować. Wezwany lekarz stwierdził zgon w wyniku odniesionych obrażeń.

Górnik miał 46 lat. Do wypadku doszło 15 września po godzinie 16.00 1200 metrów pod ziemią w kopalni Rydułtowy, która jest częścią zespolonej kopalni ROW.

Był to 11. śmiertelny wypadek w polskim górnictwie i szósty w kopalniach węgla kamiennego w 2020 roku. Wcześniej zginęli górnicy kopalni Zofiówka, Ziemowit, Bobrek, Janina i Marcel, a także w kopalniach miedzi Rudna i Lubin. Życie stracili też pracownicy kopalni odkrywkowych Turów oraz Drahle III w województwie podlaskim.

W całym roku 2019 w górnictwie zginęły 23 osoby, z czego 16 w kopalniach węgla kamiennego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama