Nowy numer 29/2021 Archiwum

Dywizje papieża

Na odpuście w Pszowie nie było tłoczno – zapewne po raz pierwszy w historii.

Z powodu pandemii nie było zorganizowanych pielgrzymek do MB Uśmiechniętej. Ludzi przyszło więc wielokrotnie mniej niż zwykle. Modlili się m.in. o ustanie pandemii. Była transmisja w internecie i w Radiu eM.

Abp Wiktor Skworc mówił m.in. o górnictwie. – Na horyzoncie 2040 r. widać, że możemy się spodziewać zamknięcia tego etapu na Górnym Śląsku. Wy to w Pszowie dobrze rozumiecie, co znaczy, kiedy zamyka się kopalnię, kiedy umiera ta matka-żywicielka, co to znaczy dla mieszkańców i dla miasta – powiedział.

Chodziło mu o zlikwidowaną już kopalnię Anna, kiedyś absolutnie największy zakład i pracodawcę w mieście. Prosił o modlitwę za wstawiennictwem Matki Bożej, „żeby te trudne problemy były rozwiązywane w duchu sprawiedliwości i miłości społecznej”. – Przychodzimy do Matki Bożej w Pszowie po uśmiech. Otrzymujemy go w darze. Jeśli go przyjmujemy, to jest to także wyrazem ufności względem Bożej Opatrzności. Ufamy skutecznej pomocy i wstawiennictwu naszej Matki – podkreślił.

W homilii bp Adam Wodarczyk przypomniał słynne pytanie Stalina: „Ile papież ma dywizji?”. A później wyliczył wydarzenia historyczne, w których bieg wydarzeń niespodziewanie się odwracał, gdy całe społeczeństwa sięgały po różaniec. Wspomniał o inwazji islamu na Europę w r. 1571. – Mahometanie mieli wielką flotę, chrześcijanie znikomą. Pius V wezwał wszystkich do modlitwy różańcowej. Europa modliła się do Maryi, bo już miała doświadczenie Jej miłości i Jej pomocy – stwierdził.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama