Nowy numer 29/2021 Archiwum

Jedno miejsce wolne

„Napisałem do Was list, ponieważ w tym wyjątkowym roku brakuje mi naszych wspólnych spotkań” – zwrócił się abp Skworc do ministrantów.

Wracają zbiórki ministranckie. – U nas w parafii są organizowane w soboty o 9 rano. Te spotkania wyznaczały nam przed pandemią rytm tygodnia, były trochę jak plan lekcji. Po nich zawsze szliśmy na pobliskie boisko. To była taka niepisana tradycja. Mam nadzieję, że powoli będziemy do tego wracać – mówi Benedykt Janikowski, animator służby ołtarza z parafii św. Jadwigi w Chorzowie.

Przyznaje, że za nimi ciężki czas – w pandemii starał się z ks. Karolem Fajem, parafialnym duszpasterzem ministrantów, żeby chłopcy nie stracili kontaktu ze wspólnotą. Razem nagrywali „zbiórki internetowe”, które udostępniali na YouTube. Chłopcy dostawali zadania do wykonania, ale też sporą dawkę wiedzy, m.in. na temat Wielkiego Tygodnia. – Wiem, że chłopcy bardzo się stęsknili za zbiórkami. Sądzę, że nigdy nie był to dla nich czas „do odbębnienia”, wymuszony. Zawsze było to połączenie spotkania, czasu na ustalenie kwestii technicznych i wspólnej formacji – dodaje Benedykt. – Właśnie tak powinny wyglądać modelowe zbiórki – łączyć dwa elementy: formację i sprawy niezbędne do dobrego funkcjonowania wspólnoty. Chodzi o to, żeby ministranci wiedzieli, po co i Komu służą. Bycie w szeregach służby ołtarza ma przyprowadzać do osobistej relacji z Jezusem – tłumaczy ks. Cezariusz Wala, archidiecezjalny duszpasterz ministrantów. – Drugi ważny element to sprawy organizacyjne. Planowanie działań, nauka, ale też dobrze i radośnie spędzony czas – dodaje. Z okazji powrotu do regularnej formacji list do ministrantów napisał abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki. „Dziękuję, że przezwyciężacie codzienne trudności związane z porannym wstawaniem, zniechęceniem, a czasem także długą drogą do kościoła, którą pokonujecie często i chętnie” – czytamy w liście. Abp Skworc zachęcił ministrantów, by nieustannie czerpali wzór ze swoich patronów: Tarsycjusza, Dominika Savio, Stanisława Kostki czy Józefa Sancheza del Rio. Wyjaśnił również, że zawieszenie posługi ministrantów w czasie pandemii było jedną z najtrudniejszych decyzji. „Wzruszające były docierające właśnie wtedy do Duszpasterstwa Ministrantów Wasze telefony, listy, e-maile. Prosiliście o przywrócenie Waszej posługi. Wielu z Was opisywało »duchowy głód« uczestnictwa we Mszy Świętej i możliwości służenia Panu Bogu. Dobrze, że brakowało Wam Eucharystii i służby przy ołtarzu. To dobrze świadczy o Was i Waszej »temperaturze wiary«! Wiem, że pełniliście posługę ministrancką w Waszych »domowych kaplicach«, kiedy uczestniczyliście w transmitowanej Mszy Świętej!” – napisał abp Skworc. Te obserwacje potwierdza Zuzanna Selega, mama dwójki ministrantów z Chorzowa, 15-letniego Adama i 11-letniego Jakuba. – Byłam dumna, kiedy widziałam, jak angażują się w modlitwę. Uczestniczyliśmy w niedzielnych Mszach transmitowanych z naszej parafii, kościoła św. Jadwigi. Chłopcy przypominali też zawsze o 20 o internetowej adoracji. Później był Różaniec, czasem bardzo zmęczeni modlili się jedną albo trzy dziesiątki, ale zawsze starali się być obecni. Jednocześnie czuliśmy ogromną wdzięczność, że nasi księża wpadli na taki pomysł – wspomina. – W tym czasie odbierałem wiadomości od wielu ministrantów. Mówili, że tęsknią za służbą, próbowali przekonywać, że powinni wrócić – mówi ks. Cezariusz Wala. O tęsknocie za spotkaniem w swoim liście wspomniał również abp Wiktor Skworc. „Pamiętam szczególnie jedno spotkanie z Brennej. Jeden z Waszych kolegów zapytał mnie wtedy, jak to się stało, że zostałem księdzem? Wtedy odpowiedziałem mu bardzo prosto i szczerze. Jako młody chłopak zostałem ministrantem. Stałem zawsze blisko ołtarza, a ten, kto stoi blisko, słyszy Tego, który mówi. Ponieważ stałem blisko Pana Jezusa, usłyszałem to, co On mówi do mnie. Przywołuję to wydarzenie, bo chcę Was zachęcić w tym nowym roku szkolnym, katechetycznym i formacyjnym do wsłuchiwania się w głos Pana Jezusa! On Was nie zawiedzie! Gdy stanie się Waszym najbliższym Przyjacielem, będzie Wam pomagał. Stawajcie blisko ołtarza i wsłuchujcie się w głos Jezusa! Jestem pewien, że tak jak przed laty Pan Jezus powiedział do mnie: „Pójdź za Mną”, tak wierzę, że i niejednemu z Was powie te piękne słowa. Obyście potrafili je usłyszeć i odpowiedzieć na nie odważnie i z radością” – napisał metropolita. – Na razie w czasie zbiórek będziemy się stosować do procedur, czyli np. siadać, zostawiając jedno miejsce wolne – mówi Benedykt. – Chcemy dokończyć wiosenny kurs animatora, którego ukoronowaniem będzie uroczyste ustanowienie. Uczestnikami edycji jesiennej będą chłopcy z tych parafii, gdzie brakuje animatorów, a trzeba zachować ciągłość formacji – mówi ks. Cezariusz Wala.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama