Ukazała się książka o tej niezwykłej historii z XIX wieku. Opracował ją Jan Krajczok na podstawie tekstu Rudolpha Münzberga z 1898 roku. Ojciec tego chłopaka nazywał się Józef Benedykt Polednik. Ktoś inny w obliczu takiej tragedii zacząłby pić albo pogrążył się w apatii. 48-letni wtedy Józef postanowił jednak swój majątek i talent do pomnażania pieniędzy przeznaczyć na pomoc bliźnim. Dzięki fundacji Józefa Polednika setki zdolnych, ale ubogich Ślązaków zdobyło wykształcenie. Tak się złożyło, że jednym z najwybitniejszych z nich okazał się jego własny krewny, urodzony już po jego śmierci. To prawnuk jego siostry, błogosławiony ksiądz Emil Szramek, wybitnie zasłużony dla Kościoła i śląskiej kultury.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








