Nowy numer 2/2021 Archiwum

Bracia niepełnosprawni

Kasia starannie ścieli łóżko, Romek przenosi stolik, Artur właśnie przyniósł odkurzacz. To podopieczni Zakładu Aktywności Zawodowej, którzy pracują w Katowicach – i to dobrze pracują. Ich historię przedstawia na zdjęciach Krzysztof Gołuch.

Jest on znakomitym artystą; zawodowo pracuje jako dyrektor ośrodka Caritas w Knurowie. Jego zdjęcia można oglądać do 30 sierpnia na wystawie „Hotel” w Muzeum Historii Katowic w oddziale na Nikiszowcu. Przedstawiają niepełnosprawnych pracujących w ZAZ Świętego Marcina prowadzonym przez Caritas Archidiecezji Katowickiej.

Samodzielna Kasia

Zakład Aktywności Zawodowej, w którym powstały zdjęcia, zatrudnia aż 39 niepełnosprawnych. Część z nich sprząta pokoje gościnne i obsługuje recepcję w części hotelowej. Inni pracują w kuchni, w pralni i w grocie solnej. Każdy z nich pracuje w ramach umowy o pracę na pół etatu.

Jedna z bohaterek wystawy, Kasia, cierpi na upośledzenie umysłowe i dziecięce porażenie mózgowe, a przy tym niedowidzi. W Domu Świętego Marcina pracuje od czasu jego otwarcia, czyli od 5 lat. Co dzień sama przyjeżdża komunikacją publiczną z Rudy Śląskiej-Halemby. Mogliby ją podwieźć rodzice, ale Kasia chce być samodzielna i bardzo sobie tę samodzielność ceni. Czy deszcz, czy śnieg, codziennie rano dociera na dworzec w Katowicach i dzielnie idzie do pracy w górę ulicy Wita Stwosza. To prawie 1,5 km marszu. Zanim tę pracę podjęła, poruszała się tylko w obrębie swojego miejsca zamieszkania. – Radzi sobie świetnie. Sprząta pokoje dla gości, wyciera kurze, ściąga brudną pościel i zakłada świeżą. Praca nauczyła ją samodzielności i samozaparcia – ocenia Marzena Skiba, kierownik ZAZ Świętego Marcina.

Na innym zdjęciu widać niepełnosprawnego intelektualnie i ruchowo Tomka, który dodatkowo niedosłyszy, a mimo to sam dojeżdża do pracy z Mysłowic. – Tomek jest świetny w odkurzaniu, którego jest sporo, bo dywany mamy w całym budynku. W tym się odnalazł, bo każdy z nich odnajduje się w czymś innym. Jeden świetnie wyciera kurze, inny potrafi zmywać naczynia, kolejny dobrze ścieli łóżka. Ojciec Tomka zmarł, a mama choruje, więc ważne jest dla niego także to, że zarabia i może wesprzeć finansowo rodzinę – mówi pani kierownik.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama