Nowy numer 32/2020 Archiwum

Śląski ksiądz został chorepiskopem Kościoła chaldejskiego

Ks. Andrzej Halemba, misjonarz rodem z Chełmu Śląskiego, został chorepiskopem Kościoła chaldejskiego.

Ten honorowy tytuł oznacza dosłownie „biskup wiejski”. Księdzu Andrzejowi Halembie przyznał go chaldejski patriarcha Babilonii, kardynał Louis Raphael Sako, w uznaniu jego zasług na rzecz chrześcijan prześladowanych na Bliskim i Środkowym Wschodzie.

„Ksiądz Andrzej jest miłosiernym Samarytaninem naszych czasów, zawsze był obok nas, budował obozy dla uchodźców i uciekinierów, szpitale, szkoły, dostarczał im to, co niezbędne” – uzasadnił swoją decyzję zwierzchnik Kościoła chaldejskiego.

Chorepiskop jest godnością biskupią, występującą dziś w niektórych Kościołach wschodnich, także katolickich. Do połowy XII w. tytuł ten istniał również w Kościele zachodnim. Funkcje chorepiskopów są zbliżone do biskupów pomocniczych, choć na ogół jest to godność honorowa.

Ksiądz Andrzej Halemba w listopadzie skończył 65 lat. W związku z tym odszedł po wielu latach z pracy w centrali Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” w Königstein w Niemczech. W latach 2006-2010 był odpowiedzialny za pomoc anglo- i portugalskojęzycznym krajom Afryki. Od 2010 r. organizował pomoc Kościołowi w 23 krajach na Bliskim Wschodzie.

Żegnając się ze swym długoletnim współpracownikiem, dr Thomas Heine-Geldern, dyrektor wykonawczy stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”, wspominał, że „często ryzykował on własnym życie, udając się do najniebezpieczniejszych miejsc”. Dodał, że polski kapłan „swoją wiarę, odwagę, zdolności organizacyjne, wielkie poczucie humoru, znajomość języków i profesjonalizm oddawał w służbie prześladowanym wiernym, spieszył im z pomocą, gdy jej potrzebowali”.

Ksiądz Andrzej Halemba urodził się w 1954 r. w Chełmie Śląskim. Jest kapłanem archidiecezji katowickiej i to w niej zaczął swoją pracę duszpasterską po święceniach kapłańskich w 1980 roku. Stąd w 1983 r. wyjechał na misje do Zambii, gdzie pracował m.in. z innymi śląskimi misjonarzami. Głosił Pana Jezusa, udzielał sakramentów, leczył, angażował się w budowę szpitala, szkoły, przedszkola. Przetłumaczył na język ludu Mambwe Nowy Testament, stworzył też słownik mambwe-angielski. Zebrał i opisał w językach mambwe i angielskim także bajki, które jeszcze pamiętają starzy ludzie z buszu. Bez niego uległyby one zapomnieniu, z ogromną szkodą dla tradycji i historii Zambii. W 1996 r. został dyrektorem Centrum Formacji Misyjnej w Warszawie oraz sekretarzem Komisji Episkopatu Polski ds. Misji.

Dzięki ks. Andrzejowi w parafii Matki Bożej Bolesnej w Mysłowicach-Brzęczkowicach, gdzie proboszczem był jego brat Bernard, powstało bardzo ciekawe, istniejące do dziś Muzeum Misyjne.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama