Nowy numer 2/2021 Archiwum

Mamo, a kiedy ja?

Pozwolili dzieciom przyjść do Jezusa w czasie pandemii. Ich decyzja przynosi owoce, które zaskakują.

W parafii Świętej Rodziny w Piekarach Śląskich w tym roku do Pierwszej i Wczesnej Komunii Świętej przygotowywało się ok. 100 dzieci. Plany pokrzyżował koronawirus. – Kiedy pojawiło się rozporządzenie metropolity katowickiego, dające zielone światło na to, by wspólnie z rodzicami wybrać najbardziej dogodny termin, bardzo się ucieszyłem – wspomina ks. Jarosław Ogrodniczak, proboszcz.

– Od razu wiedzieliśmy, że nie chcemy nie wiadomo jak długo czekać – dodaje Katarzyna Gawęska, której syn, 7,5-letni Szymon, przyjął 17 maja Wczesną Komunię Świętą. – Pamiętam, że kiedy poszłyśmy z mamą Aurelki do proboszcza, on powitał nas: „Bardzo liczyłem na to, że ktoś przyjdzie” – śmieje się Katarzyna. – U nas inspiracją był Duch Święty, a dokładniej uczestnictwo przez internet we Mszach św., podczas których abp Ryś pojedynczo bierzmował. Jednak nie czuliśmy w tej sytuacji presji, że musi być teraz, już. Wiedziałam, że córka bardzo chce przyjąć Pana Jezusa, jednak nasze oczekiwanie traktowaliśmy z dużą dozą pokory. Byliśmy posłuszni bieżącym zaleceniom – precyzuje Dominika Czarnecka, mama Aurelii.

Nic nie rozprasza

Obie rodziny twierdzą zgodnie, że sytuacja pandemii pomogła im skupić się na tym, co w dniu Pierwszej Komunii Świętej powinno być najważniejsze. – W czasie izolacji codziennie uczestniczyliśmy we Mszy Świętej. Córka dopytywała: „Mamo, a kiedy ja będę mogła przyjąć Pana Jezusa?”. Widzieliśmy z mężem ogromne pragnienie u niej. Msza św. w bardzo wąskim gronie – tylko my, dziadkowie i chrzestni – sprawiła, że wszyscy lepiej przeżyliśmy ten moment. Głębiej i bardziej spokojnie – mówi Dominika. – Najważniejszy był Pan Jezus, nic nas nie rozpraszało. Nawet tradycyjny obiad po Komunii nie był ważny, tego tematu po prostu nie było. Poczułam, że jest w tym wszystkim ogromne piękno – dodaje Katarzyna. – Obserwowałem ich przez całą Mszę św. i widziałem ogromne skupienie. Z wielkim przejęciem modlili się, chętnie dialogowali ze mną podczas homilii. Przypomniał mi się od razu fragment z Pisma Św.: „Bo kto ma, temu będzie dodane, i nadmiar mieć będzie”.

« 1 2 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama