Nowy numer 49/2020 Archiwum

Co robić, gdy nie możemy przystąpić do spowiedzi?

Z powodu epidemii nie ma już możliwości przystąpienia do spowiedzi świętej. Co teraz? Kościół proponuje, jak w inny sposób uzyskać przebaczenie grzechów.

O tym, że w najbliższym czasie na terenie archidiecezji katowickiej nie będzie można korzystać z sakramentu spowiedzi świętej w zwyczajnej formie, zdecydował 25 marca abp Wiktor Skworc. Tylko w wyjątkowych sytuacjach księża mogą wyspowiadać wiernych, którzy o to osobiście poproszą i wcześniej umówią się telefonicznie. Więcej w tekście "Triduum w kościele bez wiernych, Spowiedź tylko w sytuacjach nadzwyczajnych".

Abp Skworc przypomina jednak, co Kościół proponuje wiernym w tak nadzwyczajnych sytuacjach, jak obecna epidemia koronawirusa. "Zawsze, ilekroć istnieje poważna racja i nie ma sposobności wyspowiadania się, wtedy dla usposobienia duszy do stanu łaski, wierny jest obowiązany wzbudzić akt żalu doskonałego, który zawiera w sobie zamiar wyspowiadania się jak najszybciej" - wskazał arcybiskup.

Zachęcamy do zapoznania się z tekstem wykładowcy Wydziału Teologicznego UŚ, który dokładnie omawia tę możliwość:

Ks. dr hab. Jacek Kempa

O uzyskaniu przebaczenia grzechów ciężkich w sytuacji nadzwyczajnej poza spowiedzią

Kodeks Prawa Kanonicznego w kan. 960 przedstawia naukę Kościoła o konieczności spowiedzi:"Indywidualna i integralna spowiedź oraz rozgrzeszenie stanowią jedyny  zwyczajny  sposób,  przez  który  wierny,  świadomy  grzechu  ciężkiego, dostępuje pojednania z Bogiem i Kościołem. Jedynie niemożliwość fizyczna lub moralna zwalnia od takiej spowiedzi. W takim wypadku pojednanie może się dokonać również innymi sposobami".

Kościół wskazuje taki sposób uzyskania przebaczenia grzechów ciężkich w wyjątkowej  sytuacji niemożności wyspowiadania się. Jest nim zbudzenie żalu doskonałego za grzechy oraz szczere pragnienie (postanowienie) wypowiadania się.

Katechizm Kościoła Katolickiego (nr 1452) opisując doskonały żal za grzechy stwierdza: "Gdy żal wypływa z miłości do Boga miłowanego nade wszystko, jest nazywany «żalem doskonałym» lub «żalem z miłości». Taki żal odpuszcza grzechy powszednie. Przynosi on także przebaczenie grzechów śmiertelnych, jeśli zawiera mocne postanowienie przystąpienia do spowiedzi sakramentalnej, gdy tylko będzie to możliwe". Nauka ta opiera się na orzeczeniu Soboru Trydenckiego, który w nauce o sakramencie pokuty uczy o skrusze, czyli o żalu doskonałym: "...chociaż zdarza się, iż skrucha ta jest niekiedy dzięki miłości doskonała i pojednuje z Bogiem zanim jeszcze sakrament zostanie przyjęty, niemniej jednak pojednania tego nie należy przypisywać samej skrusze bez zawartego w niej pragnienia sakramentu" (rozdz. 4).

Nauka ta należy do Tradycji Kościoła. Nie umniejsza ona w żaden sposób wagi sakramentu pokuty. Wręcz przeciwnie, pokazuje jego wartość: do otrzymania przebaczenia wszystkich grzechów w takiej wyjątkowej sytuacji potrzebny jest nie tylko żal doskonały, ale też pragnienie spowiedzi. W przyszłości wyrazi się ono ostatecznie w czynie: w akcie spowiedzi, gdy miną nieusuwalne przeszkody. Przy przypomnieniu tej ostatniej zasady, kierującej  uwagę ku przyszłej spowiedzi, należy pamiętać, że osoba żałująca za swoje grzechy i pragnąca spowiedzi już teraz otrzymuje przebaczenie - "takie  samo" (nie ma innego) jak w spowiedzi, czyli otrzymuje łaskę uświęcającą. Może zatem przyjmować Komunię świętą (w sposób sakramentalny lub duchowy). Co do  zachowania  zwykłych warunków spowiedzi wypada przypomnieć, że szczery i doskonały żal za grzechy zakłada realizację wszystkich pozostałych warunków: rachunku sumienia, postanowienia poprawy, zadośćuczynienia.

Ponieważ ten ostatni nie wiąże się w tym przypadku z obligatoryjną pokutą nakładaną przez spowiednika, to można zakładać, że dobrowolna pokuta będzie owocna, ale jej kształt pozostaje w gestii osoby jednającej się z Bogiem.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama