GN 43/2020 Archiwum

Bijące serce Pisma Świętego

Jak w dzisiejszym zabieganym świecie znaleźć czas i siły na rozważanie słowa Bożego?

Częste czytanie Pisma Świętego połączone z modlitwą staje się wewnętrzną rozmową, kiedy to czytając, słuchamy Boga, który przemawia, a modląc się, odpowiadamy Mu ufnym otwarciem swych serc − przypomina Benedykt XVI. Nieodłączną pomoc przy lekturze Pisma Świętego stanowią nowoczesne komentarze, przystosowane do potrzeb współczesnego odbiorcy Bożego słowa. To właśnie dla takiego adresata powstaje nowy przekład Biblii z języka greckiego, wraz z komentarzami, ksiąg Nowego Testamentu „Biblia Impulsy” – pozycja wydana nakładem Księgarni św. Jacka w Katowicach.

Do tej pory w ramach serii ukazało się dziewięć tomów. − Ten nowoczesny komentarz do słowa Bożego został stworzony na potrzeby osobistego rozważania Biblii dla tych, którzy nie mają przygotowania teologicznego i filologicznego do czytania tekstu Pisma Świętego w oryginale − zachęca ks. dr hab. Janusz Wilk, redaktor naukowy serii. − Do skorzystania z naszych komentarzy zapraszamy miłośników słowa Bożego, którzy nie tylko chcą poznawać Biblię, ale także nią żyć: duszpasterzy, rodziny czy animatorów grup biblijnych. Każdy tom to komentarz do jednej lub kilku ksiąg Nowego Testamentu napisany przystępnym, komunikatywnym językiem. Układ książki jest bardzo przejrzysty: na jednej stronie czytelnik ma dostęp do krótkiego fragmentu Pisma Świętego w nowym przekładzie z języka greckiego. − Kiedy czytamy słowo Boże napisane w językach oryginalnych, mamy pewność, że jest to przekaz najbardziej dosłowny − wyjaśnia ks. Wilk. − Tłumaczenie zawsze jest jakąś interpretacją. Druga strona każdego tomu stanowi komentarz składający się z czterech punktów − „takich impulsów, które mają w sposób wieloaspektowy wyjaśnić poszczególne perykopy danej księgi” − tłumaczy ksiądz redaktor. − To lektura tekstu, refleksja, aktualizacja i ostatnia część o tajemniczo brzmiącej nazwie − „Czy wiesz, że…”. Lektura tekstu uczy wrażliwości na słowo Boże − podpowiada, na który fragment zwrócić szczególną uwagę; czemu warto bliżej się przyjrzeć. − Uwypukla poszczególne słowa, które przy zwyczajnym czytaniu mogą umknąć − podkreśla ks. Wilk. − Ten punkt zawiera wskazania pomagające w jak najlepszej lekturze poszczególnych perykop. Kolejny punkt to refleksja, czyli jak spojrzeć na rzeczywistość, w której żyjemy, na otaczający nas świat, przez pryzmat słowa Bożego. Refleksja najczęściej nawiązuje do obecnych spraw społeczno-kulturowych. Aktualizacja odnosi rozważany tekst bezpośrednio do życia czytelnika. − Kiedy dokładnie czytamy słowo Boże, zauważamy, że ono jest zawsze życiodajne, zawsze aktualne na nasze czasy − wskazuje ks. Wilk. Ostatni „impuls” − „Czy wiesz, że” − to ciekawostki związane z danym fragmentem. Ta część ma poszerzać wiedzę biblijno-historyczną adresata słowa Bożego. − I tak na przykładzie Listu św. Pawła do Filipian (1,27) dowiadujemy się, że w zdaniu „Bym (...) mógł usłyszeć, że trwacie w jednym duchu i jedną duszą walczycie o wiarę w Ewangelię” znajdujemy dwa czasowniki, wywodzące się ze słownictwa wojskowego: „trwać” (stēkō) i „walczyć” (synathleō). Pierwszy czasownik eksponuje równy szyk ustawionych do boju żołnierzy, a drugi wzajemne wspieranie się i współpracę podczas walki legionistów z tego samego oddziału. Dlaczego? Bo chrześcijanie w Filippi byli potomkami legionistów rzymskich, więc św. Paweł dokładnie dostosowywał do nich język, w jakim komunikował się z nimi, głosząc im Ewangelię. − Natomiast w Drugim Liście do Tymoteusza (1,6) został użyty czasownik anadzōpyreō, który oznacza „rozpalać, rozniecać na nowo”. To określenie pierwotnie odnosiło się do czynności rozpalania ogniska, które już zdążyło zgasnąć lub jeszcze delikatnie żarzyło się pod skorupą popiołu. Termin ten w Nowym Testamencie występuje tylko raz. W wersji greckiej Starego Testamentu (Septuagincie) został wykorzystany dwukrotnie, zawsze na oznaczenie ponownego ożywienia ducha − rozbudzenia ledwo żarzącego się pod popiołem cierpienia i przeciwności ognia nadziei i radości. − Samo czytanie słowa Bożego nie wystarczy: trzeba się nim karmić, by żyć − uważa ks. Janusz Wilk i dodaje, że w tym roku ruszyły już prace nad Starym Testamentem, gdzie księgi są tłumaczone z języka hebrajskiego, aramejskiego i greckiego.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama